Labirynt (2013)

Prisoners
Reżyseria: Denis Villeneuve
Scenariusz:

Ojciec (Jackman) zaginionej 6 -letniej dziewczynki, i policjant (Gyllenhaal) łączą siły. Obaj chcą dociec prawdy. Kiedy jednak domniemany porywacz zostaje wypuszczony z aresztu, Keller Dover zirytowany brakiem skuteczności władz, postanawia wziąć sprawy we własne ręce. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Taki "Zodiak", tylko na przedmieściach i piszę to jako komplement, chociaż "Zodiaka" w zasadzie nie lubię. Z filmem Finchera łączy "Labirynt" tematyka śledcza, piękne zdjęcia, świetna obsada i mroczna, ciężka atmosfera. Tyle, że filozofia całkiem inna - oba filmy można postrzegać w kluczu post-jedenastowrześniowym, o ile jednak "Zodiak" jest raczej wyrazem typowo fincherowskiego pesymizmu, o tyle w "Labiryncie" widać już pewne objawy zdrowienia. Przy okazji - to świetny kawał gatunkowego kina, który z pewnością usatysfakcjonuje fanów psychologicznych thrillerów.

Nieźle się to ogląda, ale zakończenie trochę mnie skonfudowało: sprawę nie tyle rozwiązano, co się sama rozwiązała. Ale przecież to ten reżyser od "Pogorzeliska" i cudownych zbiegów okoliczności na koniec, można więc powiedzieć, że po prostu ma swój styl ;)

To mój pierwszy Villeneuve i wyczuwam klasę reżyserską. Thriller z najwyższej półki. Pełen mroku i emocji. Ostatnio na takim poziomie widziałem tylko Zaginioną dziewczynę Finchera. Aż chyba wybiorę się na podobno jeszcze lepsze Sicario.

Fabularnie to ja chyba wolę "Labirynt". W "Sicario" dość szybko wiadomo, o co chodzi. Ale pod względem realizacyjnym "Sicario" wymiata. Reżyseria, zdjęcia, montaż, muzyka i aktorstwo pierwsza klasa.

duzulek
patryck
patrycja76
Garsija
slowcheetah
adamp
Pawkokrol
JUMAN
Konfucjusz70
krzysztofek1003