Pulp Fiction (1994)

Reżyseria: Quentin Tarantino

Kultowe dzieło Quentina Tarantino. Czarna komedia opowiada o losach Vincenta i Julesa, płatnych morderców, którzy oprócz konieczności odzyskania ważnej walizki muszą zaopiekować się również żoną szefa mafii. Jeden z klasyków lat 90tych.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Jeden z lepszych filmów, jaki oglądałem. Czasem wystarczy odrobina kiczu i setki "cliches".

To jest testowa recenzja Pulp Fiction, bo Doktorowi Pueblo nie działa.

Świetne dzieło Tarantino doskonały rocznik, błyskotliwe dialogi legendarna scena tańca.
Doskonała obsada.

Nie lubię filmów Tarantino, jednak przyznaję, że w swojej kategorii nie ma sobie równych. Film obejrzałam, zrozumiałam i przyswoiłam, jednak nie zachwycił mnie tak, jak prawdopodobnie powinien. Ot, kolejny film, w którym próbuje się zamieszać w akcji bardziej niż to konieczne.
Za to muzyka naprawdę dobra, podobnie zresztą jak obsada.

qwerty 1234

test test 10

test test 11

test test 12

testtest 13

test test 14

test test 15

Trzeba czuć klimat, a ja tylko z grubsza go rozumiem. Chociaż z czasem się poprawiło i zaczynam czuć, a niektóre kultowe sceny weszły też do mojego słownika filmowego.

zajebisty w chuj !

Ładny język

prosty przekaz.

Za to jaka lapidarna forma i jak emocjonalny przekaz ;)

Trudno się z recenzentem nie zgodzić :)

Klasyka, coś co każdy musi zobaczyć.

A wydawałoby się, że kicz do niczego się nadaje. Tarantino jako jeden z niewielu twórców (obok Lyncha) potrafi wykorzystać go jako doskonały artystyczny środek przekazu.

Troszkę przypadkowe studium przypadku.

Zasnęłam dwa razy. Fani filmu pewnie mnie zlinczują ;)

Dowód na to, że Tarantino umiał kiedyś lepiej kserować filmy, niż tworzyć. Doskonałe dialogi, interesująca chronologia oraz popisy aktorskie znanych nazwisk.

Świetny film, polecam wszystkim miłośnikom dobrego kina!

krótko:GENIALNE

Tarantino i wszystko jasne. Fenomenalny popiepszony wykreowany przez reżysera świat narzuca się widzowi i nie wypuszcza z kina czy sprzed telewizora.

Kultowy film, na wielu imprezach w liceum ścieżka dźwiękowa była kluczową pozycją. Kilka tekstów weszło do obiegu, na czele z nieśmiertelnym "robieniem z dupy jesieni średniowiecza" (brawa dla tłumacza).

kultowy film

Po prostu najlepszy.

Nawet sam sposób jedzenia hamburgera przez Samula Jacksona jest wielki.

Popieram. Oglądałem tę scenę dziś 3 razy!

Równie genialna jest ostatnia scena filmu, jak Vincent i Jules wychodzą z baru. Jeśli na Filmasterze byłaby osobna kategoria "sposób chodzenia", Pulp Fiction miałby zdecydowane 10.

Arcydzieło

Klasyka, film bardzo dobry.

Arcydzieło:]

Takich historii kino zna tysiące. Opowiedzieć kolejną z nich w taki sposob potrafil tylko ktoś, kto (paradoksalnie) z konwencji uczynił gigantyczny atut, mając ją jednocześnie w głębokim poważaniu...

Tu się nic nie da napisać :) to trzeba zobaczyć!

Muzyka z tego filmu świetnie brzmi w samochodzie :)

Wysokobudżetowy film klasy B. Żadnych gumowych potworów (prawie), żadnych tekturowych dekoracji, kostiumy uszyte na miarę, niezłe zdjęcia, świetna obsada. Mimo to stylistyka klasy B.

Mega film, nie da się go pominąć. Polecam wszystkim, a kto nie widział ten trąba :P

Ciekawa historia, świetna muzyka, montaż też OK. Gra aktorska bez zarzutów. Przyjemnie się ogląda. Najciekawsze są te "watki" poznajemy historie oczami różnych bohaterów.

Po "PF" Tarantino mamy nowe kino.

Nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Dla mnie nic szczególnego.

podchodziłem do tego filmu kilka razy i ciągle mi coś stawało na przeszkodzie ale jak go w końcu dopadłem...

Harvey Keitel jako Winston Wolf - rewelacyjny. :)

Quentino stworzył niesamowity film w mistrzowskiej obsadzie. Po prostu nie wypada go nie obejrzeć.

Tarantino u szczytu formy. Na podstawie Pulp Fiction powinno się uczyć dzieci jak pisać dialogi do filmu akcji. To film który się chłonie i którym się ekscytuje. Kilka scen, m.in. tańcząca Mia do "Girl... you are a women now" czy monologi biblijne Julesa sprawia, że chce mi się krzyczeć "Tak! Za to właśnie kocham kino". Wszystko w tym filmie gra, wszystko składa się przepięknie w całość, a dzięki innowacyjnej formie, "Pulp Fiction" zapisało się na zawsze w historii kina. Oklaski na stojąco.

Klasyk, którego trudno do końca pojąć mając kilkanaście lat :) im jesteś starszy tym lepiej smakuje.

Film tak kultowy w dorobku Qentina Tarantino jak magnum 44 w rekach Brudnego Harrego.

I jak buty Bruce`a Lee w "Wejściu smoka";)

i jak białe skarpetki Michaela Jacksona.

ciągle matryca

Powala na kolana.

Czym powala na kolana?

Mnie powala na kolana dialogami, ciekawymi zwrotami akcji, pomysłowym układem wątków i szczególnie tym, że każda sekunda filmu powodowała, że coraz bardziej się w niego wciągałem.

Tarantino kręci dla swoich fanów. Są ich pewnie miliony. Ja do nich nie należę...

Po prostu Quentin!

Ostatni film Tarantino, w któremu jeszcze wierzę...

klasyka. strasznie pokrecony

Nie da się kochać kina i nie lubić tego filmu.

Kultowy film niezwykłego Tarantino

Scenariusz wymyślony dla filmu,mało życiowy,dużo brutalności bez sensu,ale film dość odmienny od innych.Przyzwoita gra,zdjęcia,reżyseria itd

Kultowe to jest szare mydło "Biały Jeleń" dla mnie na miano kultowego ten film nie zasłużył.

Obejrzany po kilkuletniej przerwie zrobił na mnie piorunujące wrażenie.
Mistrzowskie operowanie kontrastem i bezbłędne "filmowe" dialogi z perfekcyjnym timingiem.
Podnoszę ocenę...

Mialem identycznie po obejrzeniu Pulp Fiction po przerwie. To film bez wad.

Bo to arcydzieło :)

film ktory raz na jakis czas musze obejrzec.poniewaz za kazdym razem czuje sie jakbym go pierwszy raz ogladal.Tarantino dal czadu

Właściwie nie wiem czemu aż tak go uwielbiam,ale uwielbiam.

mogę Ci podpowiedzieć ;D

Witam,wczoraj się zalogowałam i na razie łażę po forum trochę po omacku. A odpowiedź znam,tylko mi się tyle pisać nie chce,pozdrawiam.

Pozdrowienia dla nowego Filmasterowicza w takim razie :)

ten film to była jedna z pierwszych oryginalnych kaset VHS jakie sobie kupiłem, niestety już jej nie mam, łza się w oku kręci :)

Nie mogę uwierzyć, że to już 16 lat temu minęło od powstania tego filmu. Punk odniesienia wielu produkcji i co tu dużo mówić, chyba niedościgniony ideał!

Ten film jest dobry dzięki scenariuszowi,i bardzo dobrej grze pary aktorów Travolta-Jackson.

Konstrukcja, dialogi, aktorstwo, reżyseria i muzyka. Tylko dla nich warto go obejrzeć :)

Lubię, kiedy Tarantino mnie zaskakuje, a tak jest za każdym razem. Ten film to już historia, ale do dzisiaj pamiętam pierwsze wrażenie, byłem zachwycony i jednocześnie zaburzony.

I tu przechodzimy do jednego z moich ulubionych rezyserow. Quentin zrobil jednak jeszcze lepsze filmy.

to iest baaardzo dobry film dziwny ale dobry moja rekomendacja

Co tu dużo mówić... pozycja obowiązkowa :)

Tarantino w takim wykonaniu, jakie lubię najbardziej, o filmie można by mówić dużo, ale próbując sklecić coś zwięzłego powiedziałbym że najbardziej cenię tą produkcję za kreacje aktorskie znacząco wyróżniają się spośród innych elementów filmu

Pulp Fiction to jeden z tych filmów , które 'musisz obejrzeć' dlatego , gdy siadałam przed telewizorem spodziewałam się, że wgniecie mnie w fotel. No i wgniotło. Humor, lekki surrealizm, bezbłędne nawiązania do innych filmów, oraz sama konwencja i rozplanowanie czasowe - majstersztyk. I ode mnie ogromny plus za dialogi. Zed's dead, baby. Zed's dead.

Rewelacyjne dzieło Quentina Tarantino. Obowiązkowa pozycja dla fanów niecodziennego kina akcji.

Świetna muzyka, świetna fabuła.

Najlepsze w tym filmie jest to, że jest mega nudny. A najdziwniejsze to, że ta nudność mi się bardzo podoba.

Catchup = Keczup

Cała ścieżka dialogowa tego filmu jest kultowa. Przy okazji, Vincent Vega to chyba jedyna dobra rola Travolty.

Dobry też był w "Fenomenie", bez przesady...

Kultowe dzieło.

dzieło kultowe

Gdyby można było oceniać film po fragmentach połowie scen dałabym z czystym sumieniem 10, drugiej połowie 2. Średnia 6. Dodatkowy punkt za genialną muzykę, pół punktu za to, że scen dobrych było jednak odrobinę więcej i pół punktu za świetny montaż. W sumie - niech już mu będzie te 8.A Vinca szkoda

Zgadzam się w 100% W kategorii niezwykle nierówny film "Pulp fiction" jest bardzo wysoko.

A które to są te złe sceny i części filmu?

Dołączam się do pytanie. Dla mnie to niezwykle równy film. Każdej scenie daję 10/10.

Ja nie każdej. Niektóre z nich np. scena z Mią po powrocie do domu, taniec w knajpie, końcowa scena, są genialne. Problemem tego filmu było to, że pozostałe im nie dorównywały. Nie miałem wrażenia ciągłości, takiego wciągnięcia i zatopienia się w filmie, właśnie przez takie poszatkowanie - lepsze sceny przeplatane gorszymi. Czy, dajmy na to, niektóre dialogi między Vincentem a Julesem są złe? Nie wydaje mi się, ale nie dorównują reszcie. To tylko mój subiektywny odbiór, a sądząc po ocenach jestem w mniejszości. BTW dałem 8, czyli chyba nie tak źle.

No tak, bardzo dobry film. Wspaniałe długie dialogi, świetna obsada (uśmiałam się z Keitela), bardzo dużo doskonałych scen z genialnie dobraną muzyką i misterny scenariusz. Ale żeby od razu wyć z radości to nie. No, może czasami. W każdym razie nie tyle, co na "Bękartach". Cały epizod z zegarkiem (poza oczywiście Walkenem) jakoś mnie nie przejął, a to jednak spory kawałek.

Witamy w klubie "Pitt kładzie Travoltę na łopatki" :)

A dla mnie scena, w której bohater odkrywa, Przeczytaj spoilery +

jest właśnie najlepszą sceną całego filmu. W prosty sposób pokazano wniej wielką miłość. Zawsze się wzruszam :)

@Aquilla dla mnie kładzie, chociaż mogę się zgodzić, że w latach 90 "Pulp fiction" to mogła być rewelacja i jako film kultowy ma większe szanse zapisać się w historii kina.

@aiczka coś w tym jest. :) Ale właśnie przez to romantyczne rozmaślenie ten wątek trochę mnie nuży, zwłaszcza że oskrzydlają go brutalne i pełne napięcia fragmenty z Vincentem i Julesem...

Filmy Tarantino w swojej kategorii są najlepsze, nie są to dzieła sztuki ale dobre komercyjne kino z dobrymi nazwiskami i dobrą muzyką,
A Pulp Fiction to takie trochę krzywe zwierciadło zepsutego USA.
Czasem wracam do tego filmu.

Mialem 17 lat kiedy ten film wszedl na ekrany kin. Jest to mistrzostwo pastiszu, przekory, komiksu. Esencja Ameryki.

Klasyk! Można oglądać w nieskończoność!

Dobra gra aktorska i zakręceni ludzie

mistrzostwo. mimo ,że nie jest już najnowszy wydaję się wciąż zaskakiwać swoją oryginalnością, dla miłośników czarnego humoru, niebanalnych historii i oczywiście tarantina.

Wspaniała kreacja Umy Thurman, genialny taniec Travolty :) Obejrzeć! Koniecznie...

Film napewno nie dla każdego widza. Dla jednych będzie nie do obejrzenia a dla drugiego arcydziełem. Klasyk tarantino

Super film :) !!

Travolta w wielkiej roli i reszta też. Dodajmy Bruce Wiilis - tradycyjnie (znamy takiego Willisa z Zabójczej broni). Ale takiego Travolty to wcześniej nie było

Momentami zabawne, a poza tym nie rozumiem zachwytów.

takie sobie

jeden z ulubionych

Super

Fajen

No cóż klasyka :)

Najlepszy film lat 90, a może i całego XX wieku.

uwielbiam ten film

Nieźle.

lubie,lubie lubie xd

Dobry film ;)

super film

uwielbiam ten film!

uwielbiam to!

wow!

Uwielbiam ten film !

Klasyk wszech czasów. Absolutny must have do obejrzenia.

klasyka gatunku!

Od tego trzeba zacząć

Świetny film.

Świetny film , często wracam do niego.

uwielbiam ten film

Dla mnie to klasyk z młodych lat uwielbiam do niego wracać.

Nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu tego filmu.

Super wrócić do takiego klasyku. Mega film

może być

Dobry stary film

spoko film

super komediowe sceny

świetne sceny

Bardzo fajny film!

fajna komedia

Stary dobry film!

Super!

Według mnie najlepszy film Tarantino. Teksty mistrzowskie i stały się już kultowe.

wspaniały film.

super film, widziałem 4 razy :D

Najlepszy klasyk !!

Efunia
BeataWojtkowska
duzulek
LENART
Halfish
SlawomirDomanski
mordino
Borg87
Nietutejszy
adi1957