Rango (2011)

Reżyseria: Gore Verbinski

Film przedstawia historię Rango (Johnny Depp), kameleona, którego marzeniem było zostać groźnie wyglądającym bohaterem. Rango dostaje okazję by spróbować swoich sił, bo znajduje się w zachodnim mieście przepełnionym przez niebezpiecznych bandytów i jest dosłownie zmuszony grać rolę odważnego bohatera by móc się ochronić.

Obsada:

Pełna obsada

Film super. Gorąco polecam. Dopracowany w szczegółach i UWAGA. Moim zdaniem to nie jest bajka dla dzieci.

Bardzo zgrabna animacja, świetnie zrobione prerie, wąwozy, miasto, bohaterowie. Niesamowite dialogi, inteligentne, przewrotne, świeże. Ale kilka ale: to po pierwsze nie jest film dla dzieci, w żadnym razie, rodzice z maluchami opuszczają seans w trakcie. Poziom dialogów średnio dla nastolatka i to rozwiniętego. Fabularnie przewidywalny. I największe rozczarowanie: nie jest tak śmieszny, jak go zapowiadają. Za doskonałość wizualną moja 6tka. Na więcej nie zasługuje.

Do niczego

Myślałam, że będzie to lepsze. Tymczasem jedyne, co tu jest fajne, to animacja, rzeczywiście warto popatrzeć, jak jest zgrabnie zrobiona. Ale historia i dubbing marne.

Świetny dubbing Deppa, reszta ról również świetnie zagrana. Bardzo interesujące były pojawiające się wcześniej na yt wstawki z tworzenia tego obrazu z Deepem biegającym przed zielonym ekranem jako Rango, co sprawiło, że animacja podobała mi się jeszcze bardziej. Całkiem fajny humor i świetna muzyka.

Jak się już robi animację, która nie jest przeznaczona dla najmłodszych, to wypada zapewnić filmowi sensowny scenariusz. "Rango" jest takiego pozbawiony i z dobrze zapowiadającej się komediowej historii, o mieszczuchu co przez przypadek znalazł się w przeniesionym żywcem z westernu miasteczku, zmienia się w proste jak budowa cepa ratowanie niewinnych (Awatar w wersji zwierzęcej). Nie jest to "Fantastyczny Pan Lis", ale za sóweczki-mariachi mogę dać 6.

Oklepana historia w opakowaniu dla dorosłych. Mnie odpowiada ! Zapraszam do zapoznania się z recenzją na blogu Bez Popcornu.

http://bezpopcornu.wordpress.com/2011/12/31/rango/

"Rango" jest praktycznie ulepiony z odwołań do innych filmów - głównie "Chinatown" i westernów Leone, ale znajdzie się miejsce i dla "Piratów z karaibów", "Czasu apokalipsy" czy "Fear and Loathing in Las Vegas". Jego własna fabuła jest niestety dość generyczna i nawet sympatyczny, lekko stuknięty kameleon-Depp nie jest w stanie tego zatuszować. Plusy za ładną animację i brzydkie zwierzęta, a także sowy-mariachi. Ubaw głównie dla geeków filmowych - zapewne znacznie większy, niż dla samych dzieci.

Całkiem dobre na wieczór po ciężkim dniu!

Ajdaho
wolus
deliberado
eelishkaaa
doktorpueblo
Michalwielkiznawca
jurrock
dag
dag
Crotaphos
PannaCasey