Red (2010)

Reżyseria: Robert Schwentke

Kiedy spokojne, idylliczne życie byłego agenta Franka Mosesa (w tej roli Bruce Willis) zostaje zagrożone przez zabójcę, ten postanawia reaktywować swoją starą grupę, w celu ocalenia życia. Film z doborową obsadą.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Przyzwoite, odmóżdżające (choć bez przesady), ze świetną obsadą. Do annałów kina (bądź też filmów sensacyjnych początku wieku/ filmów Malkovicha/ filmów, w których starzy ludzie kopią masę tyłków młodszym/....) z pewnością nie wejdzie. Gdyby było mniej wybuchów i więcej humoru, to kto wie...

Trochę absurdalna komedia sensacyjna z Bruce'em znowu ratującym... tym razem nie świat. ;) Dość przeciętny, ale sympatyczny film z fajną muzyką.

Niepoważny. I dobrze bo byłby kasztan.

Kolejny przedstawiciel kina pod sztandarem "oldboje też kopią tyłki". Oglądalny tylko dzięki świetnej obsadzie, a i tu muszę zrobić wyjątek dla Mary-Louise Parker, która przestrzeliła. Willis i Freeman to profesjonalni twardziele, ale najwdzięczniej zagrali Malkovich i Mirren w rolach odpowiednio paranoika i emerytowanej agentki z licencją na zabijanie. W chwilach gdy któreś z nich jest na ekranie da się reżyserowi wybaczyć wszystko. No, prawie wszystko.

Trzeba mieć dystans do tego filmu, raczej film robiony troszkę mniej na poważnie, zdecydowanie nie dla sztywniaków :)

Ha! Proste i bez głębi kino sensacyjne w zapomnianym już trochę stylu. Wiadomo, że to wszytko pierdoły, ale podane w sposób, który nie prowokuje wyśmiewania prawdziwość scen, co pięć minut. Malkovich jak zwykle genialny, nawet kiedy widzimy tylko jego twarz na drugim planie.

W kategorii wydmuszek tego lata/jesieni chyba bezkonkurencyjny. Brawa za dystans przede wszystkim, fabułę odpowiednio pokrętną, wybuchy jak należy efektowne i Helen Mirren w wieczorowej sukni strzelającą z wieelkiej spluwy. Parker co prawda drewniana, a i do kompozycji można się (trzeba) przyczepić, ale frajdy dostarcza sporo.

avrewska
jayb85
bartje
beznazwybez
chaos
polu
MureQ
nevamarja
asia1298
soopa