Lista Schindlera (1993)

Schindler's List
Reżyseria: Steven Spielberg

Oskar Schindler, niemiecki przedsiębiorca, przyjeżdża do okupowanego Krakowa i tam zakłada fabrykę emaliowanych naczyń. Tanią siłę roboczą stanowią okoliczni Żydzi zmuszani do pracy przez hitlerowców. W 1943 roku wchodzi w życie plan Endlosung czyli ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej. Krakowskie getto zostaje zlikwidowane, ludzie wyrzuceni na bruk i wywożeni do obozu do Płaszowa. Schindler widząc ten dramat postanawia uratować Żydów od zagłady...

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

ralph fiennes i ben kingsley odwalili kawał dobrej roboty.

Widywałem o wiele lepsze filmy o Holokauście.

Film ogląda się wspaniale. Jak zwykle wujek SS pokazał na co go stać. Dla scen na końcu filmu można umrzeć. Nie zmienia to faktu, że czasem się ciągnie.

Poruszający dramat wojenny. Ukazujący ludzi nieludzko traktowanych w obozie koncentracyjnym zdegradowanych do rangi niewolników.

Genialny w drugoplanowej roli Ralph Fiennes.
Poza tym film wydaje się być ze względu na ciężar tematu, przeceniony.

Fenomenalne zdjęcia i scenografia. Genialna produkcja.

Obejrzany po raz kolejny po ładnych paru latach razi. Razi kompletnym brakiem subtelności... Sceny kręcone są do bólu jednoznacznie, reżyser raczej nie pokładał wielkiej nadziei w inteligencji widza. Chyba po prostu nie jestem targetem tego filmu ;)

Fantastyczne czarno-białe zdjęcia i aktorstwo Neesona, Fiennesa i Kingsleya. Jeden z najintensywniej oddziałujących filmów na widza. Wielkie kino.

Arcydzieło. Z pewnością jeden z najlepszych filmów w historii.

E tam "z pewnością".

Tak naprawdę tylko dwie rzeczy są tu naprawdę mocne - znakomita rola Fiennesa i wstrząsające, naturalistyczne fragmenty przedstawiające likwidację getta. A i to trochę się gryzie, bo cała groza Holocaustu sprowadza się do zła czynionego systemowo, zwykłym ludziom przez zwykłych ludzi, a nie niewinnym ofiarom przez komiksowych sadystów. O ile nie oburza mnie idealizowanie ofiar, bo nikt nie zasłużył sobie na taki los, o tyle przerysowywanie katów już tak, bo to zbyt łatwo przenosi widza w sferę "to tylko film". Motywacja Schindlera pozostaje dla mnie niejasna, a i Neeson nie zachwyca. Odnoszę też wrażenie, że Spielberg nakręcił ten film w tonacji czarno-białej, żeby zachować rating R, bo czarna krew mniej przeraża :P Jedno jest pewne - czy się to komuś podoba czy nie, najprawdopodobniej to właśnie obrazy z tego filmu pozostaną w zbiorowej pamięci pod hasłem "Holocaust".

No ja jestem z tych, którym się to bardzo nie podoba. Mi się w ogóle nie podoba idea przedstawiania Holocaustu jako okazji dla porządnych ludzi do wykazania się dzielnością i odwagą, co robi przecież nie tylko Spielberg (aczkolwiek on najbardziej nachalnie). Powoli umacniać będzie się w ludzkich głowach przekonanie, że Holocaust to był czas, gdy jakaś tajemnicza grupka psychopatów zabijała Żydów, a normalni ludzie to byli zasadniczo temu przeciwni. I oczywiście większość Niemców była dobra, a Hitler to nie był Niemiec, tylko Austriak; wiadomo że oni są psycholami (vide Josef Fritzl).

@doktor_pueblo A idea przedstawiania wysiedleń Mazurów i gwałtów na mazurskich kobietach jako okazji dla AKowca Dorocińskiego do wykazania się szlachetnością i niezłomnością? Powoli umacniać się będzie w ludzkich głowach przekonanie (już mu całkiem nieźle idzie), że PRL to było państwo założone i zarządzane przez jakąś dzicz, zajmującą się gwałceniem i torturowaniem normalnych ludzi, którzy oczywiście wszyscy mieli powstańczą przeszłość lub byli kobietami. Różnica jest jakościowa czy ilościowa? ;P

No nie, bez przesady :) Smarzowskiemu jednak sporo do Spielberga brakuje. Różnica jest i jakościowa i ilościowa.

Wiadomo, że jednym z najlepszych filmów o Holocauście jest Nocny Portier Liliany Cavani.

@ayya ale chyba i tak nie taki znów świetny bo dałaś 7/10

A nie widziałem. Początek opisu na stronie (dalej bałem się czytać ze względu na potencjalne spoilery) sugeruje, że to podobny pomysł jak w polskiej Pasażerce. Jak ayya polecasz i gwarantujesz, że nie ma tam tej cholernej holiłudzkiej ckliwości, to chętnie obejrzę.

Skróciłam ten opis, bo faktycznie zdradzał połowę treści. To, co przeczytałam, nasunęło mi skojarzenie z "Portretem o zmierzchu". Must see.

@michuk już poprawiłam tę niesłuszną ocenę dla tego znakomitego filmu

@doktor_pueblo motyw jak z Pasażerki, ale realizacja zupełnie inna, na pewno nie ma żadnej ckliwości - jest perwersja, zarówno dosłowna jak i emocjonalna

Mocarny film. U mnie dycha.

Nie przekonuje mnie ten film. Za dużo w nim patosu, za mało logiki, a im bliżej końca filmu, tym gorzej. Gdyby nie tematyka, byłby klasycznym wyciskaczem łez. Podobała mi się gra Fiennesa, Kingsleya i dzieci; wzruszył - widok dziewczynki w płaszczyku spacerującej ulicami podczas likwidacji getta.

Od wiedzy ważniejsza jest wyobraźnia.

oszqrde
SlawomirDomanski
Nietutejszy
MRZVA
jsbach
goou
edytasob
RobinHa
ZygmuntSmietana
Lecki78