Rybki z ferajny (2004)

Shark Tale

Zawadiaka Oscar pracuje w myjni dla wielorybów, gdzie ma dość niewdzięczne zadanie związane z czyszczeniem paszczy klientów. Marzy, aby wybić się na czoło mieszkańców rafy koralowej, aby być "kimś". O swoich wielkich ambicjach opowiada wszystkm, budząc powszechną wesołość. W jego szaleńcze pomysły wierzy jedynie Angie, powabna rybka zatrudiona w tej samej firmie Whale Wash. Oscar jest jednak ślepy na jej wdzięki i po skończonej pracy snuje się bez celu na obrzeżach rafy.
Pewnego dnia żarłacz Frankie ginie przypadkowo przygnieciony kotwicą statku. Oscar oznajmia wszystkim, że to on, bez niczyjej pomocy, pokonał groźnego rekina. Staje się sławny w podwodnej metropolii. Popularność szybko jednak zaczyna przysparzać gadatliwej rybce sporych kłopotów. Gdy w okolicy pojawi się jakiś rekin, rybki natychamiast zwracają się o pomoc do mężnego Oscara. Nieoczekwianie Oscar znajduje sojusznika. Żarłacz Lenny, syn wielkiego Don Lino, zajmującego najwyższą pozycję w łańcuchu pokarmowym rafy, skrywa przed współbraćmi swoją mroczną, jak na rekina tajemnicę - jest wegetarianinem. Dwóch "odmieńców" rafy zaczyna zdawać sobie sprawę, że mogą sobie wzajemnie pomóc.

Obsada:

Pełna obsada

Film ma swoje momenty, jak choćby sceny parodiujące Ojca chrzestnego, lub nawiązujące do kultury hip hopu. Sama historia jednak nie porwała mnie. Poza tym nie mogę opędzić się od myśli, że ten film powstał, żeby skorzystać trochę ze sławy wyprodukowanego przez konkurencyjne studio "Gdzie jest Nemo"

No właśnie, i tego typu scen brakowało mi w "Gdzie jest Nemo". Jeśli film ma etykietkę "familijny", uważam go za dobry, jeśli _ja_ się bawię, a nie tylko moje siostrzenice ;-))

Nemo mi się nie podobał, ale nie lubię takiej zrzynki tematu w żadnej postaci, a walka Dreamworksu z Pixarem jest pod tym względem niemal przysłowiowa. Mrówka Z i Dawno temu w trawie, Madagaskar i Dżungla, Ratatuj i Wpuszczony w kanał - zaczyna mnie to irytować.

papuga
MRZVA
wolus
NarisAtaris
skarlx
peterpp2200
Erufi
JUMAN
iamadrianna
adisan