Cedry pod śniegiem (1999)

Snow Falling on Cedars
Reżyseria: Scott Hicks

Mgła, gęsta i namacalna jak wata, wisi zawieszona nad wyspą San Piedro. W zatoce uszkodzona lodź rybacka wysyła sygnały świetlne, podczas gdy w innym miejscu frachtowiec przedziera się po omacku przez kredową mgłę. Rankiem morze i niebo są przejrzyste, ale spokojna wieś rybaków i hodowców jagód nigdy nie będzie taka sama. Jeden człowiek stracił życie, a drugi, jego przyjaciel z dzieciństwa zostaje oskarżony o spowodowanie śmierci. Rozpoczyna się śledztwo i następnie proces sądowy. Reporter relacjonujący proces, Ishmael Chambers siedzi w sali rozpraw i dokładnie przygląda się kobiecie, z którą dzielił największe sekrety dzieciństwa i jedyną, którą kiedykolwiek kochał. Jest to Hatsue, żona oskarżonego, a ich pełen napięcia związek znajdzie niespotykane rozwiązanie podczas procesu Kazuo Miyamoto i stanowi kanwę tego filmu.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

o cholera,jak ten film mnie poruszył. rzadko mi się zdarza tak współczuc głównemu bohaterowi, jak ethanowi. pewnie dlatego, że beznadziejnie się z nim utożsamiałam, co zaburzyło moją wizję całego obrazu. ale jak... jak można tak traktowac kogokolwiek? najlepszy komentarz odnośnie sytuacji pojawił się w filmie i padł z ust samego hawke'a - 'ta japońska dziwka', czy jakoś tak... poza tym film zainteresował mnie także ze względu na sytuację Japończyków w stanach w tamtych czasach.

peeroog
Uciekinier
halunke
EyesInMist
travis
KrzysztofKubiszyn
wwwojtus
ScuMmy
brynia
servont