Królowa śniegu (2002)

Snow Queen
Reżyseria: David Wu

Filmowa, swobodna adaptacja znanej baśni Hansa Christiana Andersena. Kaj pracuje w hotelu, którego właścicielem jest ojciec Gerdy. Chłopiec i dziewczyna darzą się wyraźną sympatią, lecz czy na tyle silną, by przeobraziła się w miłość? Kiedy do oka Kaja wpada mały odłamek potłuczonego, magicznego lustra zaczyna on dostrzegać, że jego miłość nie jest wystarczająco odwzajemniona i daje się uwieść Królowej Śniegu, dawnej porze roku- Zimie. Gerda przekonuje się, jak bardzo jej zależało na Kaju i zaczyna o niego walczyć. By dotrzeć do Królowej Śniegu musi po drodze oprzeć się pozostałym porom roku. Po drodze znajduje również wielu przyjaciół, którzy w różny sposób jej pomagają, by odnalazła Kaja.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Święta to super sprawa. Można sobie ładnie zrównoważyć oceny na Filmasterze oglądając różne telewizyjne knoty pokroju Królowej Śniegu. Tylko dla dzieci. Choć walory edukacyjne nie do końca jasne. A efekty specjalne jak z Wiedźmina. Jednak całość nie dość głupia, żeby było zabawnie. Załamka.

W tym filmie to królowa śniegu miała być zimna, sztuczna i pozbawiona emocji lecz niestety okazało się, że cała ekipa aktorska "Snow Queen" została trafiona odłamkiem królowej śniegu, przez co ich gra sprowadziła się do drętwych gestów i sztucznego uśmiechu.

Ten film powinien był się zgubić w zimowej zawierusze.

nkotbfan
cristi
olamus
michuk