Han Solo: Gwiezdne wojny - historie (2018)

Solo: A Star Wars Story
Reżyseria: Ron Howard

Niestety, ten film nie ma jeszcze porządnego opisu.
Spróbuj na IMDb.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Byłoby bardziej znośnie, gdyby Ehrenreich nie próbował grać Harrisona Forda. Wygląda to groteskowo.

Witam ,
Jak myślicie Han Solo bije się na szczyt boxoffice ??

Galaktyka ma się dobrze.

Film wygląda na nakręcony w dużej mierze po to, by ugłaskać fandom, który znienawidził "Ostatniego Jedi". Jest relatywnie bezpieczny, korzysta z utartego schematu "facet i jego najszybsza bryka" (jak w "Piratach z Karaibów"), wyraźnie odnosi się do pogłębionej mitologii Statłorsów, która mnie zupełnie nie obchodzi. Chyba jedynym pomysłem naprawdę oryginalnym, z którego miałam trochę zabawy, jest droid-rewolucjonistka. No i jeszcze to, że spin-offy mają wyraźną tendencję do miksu gatunkowego (tutaj film o napadzie, w "Rogue One" kino wojenne). Tylko to troszku za mało, żeby zapamiętać ten film na więcej niż kilka dni.

Ci nieludzcy (nie-ludzcy?) rewolucjoniści to jakaś nowa moda w Hollywood. W Thorze było to po prostu lepiej zrobione. Problemem Solo, na który nie cierpią aż tak bardzo nowe główne Star Warsy jest aktorstwo. Clarke i Ehrenreich byli okropni.

No faktycznie, w Thorze też był ktoś taki. Pewnie komuś się spodobał Korg jako comic relief i też chciał mieć kogoś takiego w "Solo". Tylko jednym z uroków Korga było to, że dla niego rewolucja była chyba celem samym w sobie, nie miał jakiejś szczególnej politycznej agendy. Bierze się żart i opowiada ponownie, tylko podmienia się istotny szczegół, tak że robi się mniej śmiesznie. Typowe Hollywood.

psubrat
verdiana
MRZVA
psokol
Iceman
doktorpueblo
Olasso
lamijka
Sznajper
asthmar