Star Trek (2009)

Reżyseria: J.J. Abrams

Star Trek rozpoczyna największą przygodę wszech czasów - niezwykłą historię dziewiczej podróży młodej załogi na pokładzie najbardziej zaawansowanego technologicznie statku kosmicznego, U.S.S. Enterprise. W trakcie podróży wypełnionej czającym się w kosmosie niebezpieczeństwem, młodzi rekruci muszą znaleźć sposób na powstrzymanie zagrażającego ludzkości zła. Losy galaktyki znajdują się w rękach zaciekłych rywali - Jamesa Kirka (Chris Pine), szukającego dreszczu emocji chłopaka z Iowa oraz wychowanego w społeczeństwie odrzucającym wszelkie emocje Spocka (Zachary Quinto). Kiedy naturalny instynkt zderza się z opanowaniem i rozsądkiem, okazuje się, że to niezwykłe partnerstwo jest jedyną siłą będącą w stanie przeprowadzić załogę przez niewyobrażalne niebezpieczeństwo i udać się tam, gdzie nikt inny nie miał odwagi! (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Świetny. Naprawdę udana rozrywka, wspaniałe efekty specjalne, porywająca muzyka, nie męczący montaż. Warto wybrać się do kina. Nie wiem tylko jak to się ma do poprzednich filmów, bo nie widziałem żadnego, ale jest naprawdę dobrze, polecam.

Film mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Niesamowite zdjęcia, świetnie zmontowane i udźwiękowione. Historia jest dość prosta ale nad wyraz zgrabnie (w porównaniu do innych (pr|s)equeli) wpasowana w czasoprzestrzenne otoczenie. Fani poprzednich części bywają nieco zawiedzeni. Ale ja do nich nie należę.

Eksplozje i brand Star Trek. Fani i tak pójdą (i raczej nie będą zawiedzeni), pozostałych zrazi niezmierna głupota i styl MTV.

Nie jestem fanem Star Treka i nigdy wcześniej nie widziałem żadnego serialu/filmu w jego klimacie. Film bardzo mi się spodobał. Naprawdę wciąga!

Taka baja.

Kolejny raz zresetowano znaną serię :/ J.J. Abrams wydarł większość tego co trekowe i wyrzucił do kosza. Zamiast tego dostaliśmy kolejne gwiezdne wojny. Gwiezdne wojny bardzo lubię ale StarTrek to było coś innego. Szkoda że nie wymyśyli czegoś nowego tylko kolejny raz zdecydowali popsuć zasłużoną serię.

Całkiem udany obraz. Pisze z perspektywy kogoś, kto ze Star Trekiem Miał do czynienia od czasu do czasu - kojarzę imiona, postacie, ale z fabułą seriali / filmów już gorzej. Wracając do komentowanego obrazu - całkiem udany scenariusz, ciekawie wprowadzone postacie. Efekty na przyzwoitym poziomie, dobry montaż. Kuleje trochę aktorstwo.

Bardzo dobry pomysł na restart serii. Udało im się, oj udało.

Nie, nie, nie. To nie restart! Fani by zbojkotowali... ;)

Przygodowe SF w tempie vivace. Niemądre, ale daje sporo nieskomplikowanej zabawy, możliwość posłuchania Beasty Boys i obejrzenia bajecznych zdjęć, których ze świecą szukać w starych filmach o załodze Enterprise. Jak dla mnie wystarczy.

Przyznaję, że nie jestem fanką serii, chociaż w dziecińskie tata oglądał ze mną Star Treka. Nie wiem jak na film reagują więc fani, ale osobiście jestem miło zaskoczona. Ogląda się dobrze, spełnia wszystkie wymagania gatunku, jest zabawny, trzymający w napięciu, a nawet czasem wzruszający.

Dobrze wykonany produkcyjniak ze świetnymi efektami specjalnymi i przyzwoitą grą aktorską. Niestety Star Trek bez kapitana Picarda to jak Star Wars bez Hana Solo. Wątek przyjaźni Kirka i Spocka miał chyba wzruszyć, a tymczasem tylko mnie zmęczył. Aha, od czasu wydania książki Perfekcyjna Niedoskonałość Jacka Dukaja, strzelanie w siebie czarnymi dziurami jest już passé.

Bajka, w której czarne dziury rosną jak grzyby po deszczu. Głupie to niewątpliwie, ale widać w tym filmie dużo dobrze wydanej kasy (czyli nie na gwiazdy, to znaczy na gwiazdy też, ale nie aktorskie). Nie wiem jak odbierają film fani serialu/poprzednich części, ale jak znam fanów czegokolwiek to pewnie nie byli przychylni. Spodziewałem się kolejnego filmu do zjechania, a bawiłem się całkiem nieźle.

We wszystkich notkach na temat tego filmu pojawia się słowo "fani". Może warto by było zdefiniować "fanów". Jako fanka i dziecko wychowane na "Star Trek: The Next Generation" nie jestem oszołomiona (nadto Pine cholernie mi nie leży), ale jestem za (Hollywood nareszcie dysponuje odpowiednimi efektami, no i Quinto jest super). Oryginałów nigdy nie wielbiłam. Wydaje mi się, że to fani Star Treków z Shatnerem i Nimoyem lamentują nad ekranizacją Abramsa najbardziej.

Jako fanka BSG jestem rozczarowana filmem Star Trek. Nie znam serialu i raczej po tym filmie nie mam ochoty się zaznajamiać z nim. W moim rozumienia "dziania się" - nic się nie dzieje. Bohaterowie jednowymiarowi, dylematy moralne dziecinne. A efekty specjalne nie są w stanie przykuć mojej uwagi na 2h.

Oj tam oj tam. BSG jest niskobudżetowy, musi nadrabiać fabułą. A tu miało nie być inteligentnie, miało być zajebiście. ;) Serial Star Trek różni się od tego filmu dość diametralnie, więc nie radzę się sugerować.

Zajebistość kompletnie mnie nie bierze. Usypiam na zajebistych momentach. :-) W moim rozumieniu - zajebista jest BSG. :-) Ale nie nastawiałam się, że ten film będzie jakąś rewelacją. Dostałam to, na co się nastawiałam. Serial sobie odpuszczam na razie. Muszę skończyć 4 sezon BSG i obejrzeć Capricę. :-)

Mówisz o zajebistości pozornej. W Star Treku mamy do czynienia z zajebistością prawdziwą.

Przeciwnie. :-)

bsg Sie strasznie ci?gn??o......

Gdy nie ma co robić, to się bierze legendę i miesza się ją z błotem w imię komercji. Dzieciakom (tak zwanego nowemu pokoleniu) film się spodoba - fani będą zawiedzeni.

Jestem dzieciakiem, bo mnie się ta zmieszana z błotem legenda całkiem podobała, chociaż bardziej cenię stare Star Treki. Nie oczekiwałam niczego ambitnego, nie otrzymałam niczego ambitnego - zrozumieliśmy się z twórcami idealnie.

Ja sobie tak piszę, ale najprawdopodobniej będe wyć z wściekłości na "Sherlocku Holmesie" Ritchiego.

zgadzam Sie w pelni

ej, fajne to. ogarnę na pewno następne części. i jest nadzieja dla nowej trylogii Star Wars.

Bardzo fajny film dla tych, którzy mają ochotę na odrobinę rozrywki a Star Treka znają i lubią ale ze zdrowym dystansem. Słowem dla tych, których widok ... (tu się kryje spoiler) Przeczytaj spoilery +


:)

jumolugig
zur887
helen
avrewska
Varmo
Blue2012
eelishkaaa
KasiaKhadraoui
jurrock
beznazwybez