Gwiezdne wojny: Część VII - Przebudzenie Mocy (2015)

Star Wars: Episode VII - The Force Awakens
Reżyseria: J.J. Abrams

Gwiezdne wojny w reżyserii George’a Lucasa trafiły na ekrany 25 maja 1977 roku. Choć film początkowo wyświetlano tylko w 32 amerykańskich kinach, szybko pobił rekordy frekwencji, przeszedł do klasyki i całkowicie odmienił oblicze kinematografii. Kluczem do tego niezwykłego sukcesu była formuła „space opery”, łączącej elementy baśni, westernu i fantasy z niezwykłymi efektami specjalnymi, czerpiącej z mitologii i kultur całego świata. George Lucas, wizjoner, scenarzysta i reżyser Gwiezdnych wojen, stworzył wypełnione tajemniczą Mocą gwiezdne uniwersum, którego trzonem jest sześć pełnometrażowych filmów. Już w grudniu 2015 roku filmowy świat Gwiezdnych wojen powiększy się o kolejną opowieść: „Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy” – jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów ostatnich lat. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Film wzbudza mieszane uczucia.

Z jednej strony nie mogę powiedzieć, żebym się na nim nudził - historia jest poprowadzona sprawnie i w dobrym tempie. Postacie są wykreowane całkiem w porządku (jak na ten typ filmu). Akcja jest widowiskowa, a jednocześnie nie nadużywa efektów specjalnych i unika taniego efekciarstwa.

Z drugiej jednak strony scenariusz to odgrzewany kotlet - niemal kopia Nowej nadziei (albo postanowili się nie wysilać, albo chcieli zrobić ukłon w stronę fanów sagi - posuwając się przy tym o wiele za daleko). Stąd tak od połowy filmu siedziało mi w głowie wrażenie, że kręcenie tego filmu było bez sensu.

Moc się budzi, Sith truchleje, plan Imperium obnażony. Więcej na temat blasków i cieni 7 odsłony "Gwiezdnych wojen" tutaj: https://esotericsurgery.wordpress.com/2015/12/27/w-kinie-gwiezdne-wojny-czesc-vii-przebudzenie-mocy-2015/

Zobaczycie to kiedyś w telewizji i nie będziecie wiedzieć co z sobą zrobić. Daliście się omamić kuglarzom od marketingu. Żenada. Zapowiedź upadku sztuki filmowej. Tysiąc Złotych i Platynowych Malin. W szczególności za scenariusz (i specjalny Brylantowy Agrest za dialogi), reżyserię, scenografię etc. No muzyka jest epicka, doczekałem do końca napisów i te orkiestracje są znakomite. Phantom Menace przy tym arcydzieło.

Uszanowałabym tę opinię, a nawet tak niską notę ogólną, gdyby nie ocena za efekty specjalne. Wiem, że emocje potrafią czasem wziąć górę, ale to już przesada.

W ocenie uwzględniłem moje rozczarowaniem niewielką ilością efektów specjalnych. Tych scen jest bardzo mało (siedzący na krześle Snaug, parę gęb w kantynie, mało intrygująca postać właścicielki kantyny, siorbiący z koryta zwierz). Ogólnie tych efektów jak kot napłakał. Więc oceniłem w dużej mierze brak efektów specjalnych,

Brak efektów specjalnych? Chcesz powiedzieć, że wszystkie kosmiczne pojedynki są prawdziwe? Wow! ;P

Polecam usiąść w jednym z pierwszych rzędów IMAXu i obejrzeć ten film jeszcze raz. Pod względem widowiskowym robi on wówczas oszałamiające wrażenie. Natomiast w kwestii scenariusza specjalnie dyskutować nie będę, choć mam wrażenie, że Twoja skala ocen nie uwzględnia istnienia filmów w rodzaju "Dziewczyny z drużyny 3" (dobrodziejstwo Świąt i TV4 ;))

E, tam. Każda część Hobbita, nawet w wersjach kinowych ( rozszerzone to full wypas ) jest lepsza od ostatnich Star wars, które nie są złym filmem tak ogólnie.

Powiedziałbym, że w tej kwestii zdania są zdecydowanie podzielone ;)

Fantastyczny old school i cała masa smaczków dla fanów Nowej Nadziei (np. plansza do gry na Sokole Milenium). Niesamowite pozostałości dawnego Imperium (wrak krążownika na Jakku). Akcja inspirowana epizodem IV, ale wszystkiego jest więcej i bardziej (gdzie tam Gwieździe Śmierci do nowej broni Nowego Porządku...). Fantastyczna Rey, robocik - następca R2D2. Czarny charakter, syn Hana i Lei budzi jednak mieszane uczucia. Niby straszny, z drugiej strony pogubiony jak dziecko. Ale ma fajny miecz. Dobry pomysł z nawróconym czarnoskórym szturmowcem, ciekawe jak w kolejnych częściach rozwinie się sytuacja z dwoma kozakami: ex-szturmowiec i ten najlepszy pilot Lei. Kto z kim i dlaczego?

MRZVA
ninahdudek
KrzysztofPaszun
PLkonfliktus
Blue2012
Olasso
bttfisthebest
peterpp2200
Mikser