Karmel (2007)

Sukkar banat
Reżyseria: Nadine Labaki

Karmel to nowy gatunek filmu wprost z Libanu. Pomija kwestie wojny, polityki i odwołuje się do uniwersalnych, wspólnych wszystkim ludziom prawd o miłości i namiętności. W filmie jasno widać, że libańskie kobiety odnajdują w sobie siłę. Skoro Nisrin musi stać się na nowo dziewicą, znajdzie na to sposób. Jeśli Layale potrzebuje wolnego, dobrego mężczyzny, to może ten pojawi się za chwilę obok niej. A jeśli będzie trzeba rozwiązać problem kosmetyczny, one zaraz rozgrzeją cukier!

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Jestem 50 letnim facetem. I tak mnie ten film zauroczył, że na pewno do niego wrócę. Piękne, spokojne, wartościowe kino. W sam raz na niedzielny poranek, na relaks przed nocną zmianą.

A gdzie podziała się fabuła?

Ja chcę więcej takich filmów !

Cudny film o przyjaźni kobiecej. Film egzotyczny (Liban), ale przyjaźń wszędzie taka sama. I - co ciekawe - film był świetny. Nie wiem, jak to się dzieje, ale kiedy Polacy robią filmy o kobietach, to wychodzą gnioty, a w najlepszym razie "oglądadła". A "Karmel" był świetny od początku do końca.

Mocno przesłodzony karmel.

Jeden z takich filmów, do których chciałabym wejść i w nim zamieszkać. :-) Słodko-gorzki, bo karmel jest jednocześnie słodyczem, który można jeść oraz... substancją do dość bolesnej depilacji.

Ponoć bardzo kobiecy, ale mi bardzo przypadł do gustu!!

Facetom nie polecam, nawet tym "wrażliwym". O czym jest - nie wiem. O kobietach z Libanu? Wątpię. Ale ładny, nie da się ukryć.

Obsadzenie głównych ról naturszczykami to był świetny pomysł. Naturalny, piękny i klimatyczny obraz. Nadine Labaki zjawiskowa.

Konfucjusz70
MonikaMazurkowna
Fi5heR
KamilaMazur
kamilamaz123
elfijka
motyl_ek
ginger
izabellamonika
kinomaniak