Swastyka (1973)

Swastika
Reżyseria: Lutz Becker, Philippe Mora
Scenariusz: ,

Swastyka nie jest kolejnym filmem dokumentującym narodziny i potworności nazizmu. Philippe Mora zaprasza nas na wycieczkę po nazistowskich Niemczech z perspektywy prywatnych filmów dokumentujących życie przywódcy i politycznych liderów kraju. Jakkolwiek teza o banalności zła zdołała się już sama zbanalizować, warto mieć na uwadze, że film powstał w 1973 roku i przez trzydzieści sześć lat był objęty częściowym zakazem rozpowszechniania. (ENH)

Obsada:

Na pewno trzeba docenić bardzo udany montaż - w sumie to film, który na nim polega, więc gdyby go źle zmontowano, to nie dałoby się nawet oglądać - no i dość unikalne zdjęcia, w dodatku z dźwiękiem, którego zwykle się nie podaje, bo archiwalia robią za tło pod narratora. Film niespecjalnie humanizuje postać Hitlera, raczej odziera ją z typowej, potwornej narracji - np. nie poznałem go po głosie, bo zawsze pokazywano tylko jego krzyk na trybunach. Ciekawy pomysł, ale dla mnie nic nadzwyczajnego.

Urywki z życia Hitlera, Evy Braun i innych grubych ryb nazistowskich Niemiec pokazują takie zwykłe, codziennie oblicze tych demonizowanych gdzie indziej postaci. Co oczywiście nie znaczy, że Mora gloryfikuje w jakikolwiek sposób bohaterów swojego dokumentu. Zabrakło chyba wizji albo materiałów żródłowych, żeby zrobić coś naprawdę mocnego i wstrząsającego. A może nie taki był zamiar?

Ani nic nowego nie mówi, ani się specjalnie dobrze nie ogląda. Istotne było jedynie motto otwierające film, ostrzegające przed postrzeganiem Hitlera jako zła wcielonego, gdyż może prowadzić do nierozpoznania jego następców przez sam fakt, że mają ludzkie cechy.

TylerDurden
wonderfulspam
turin
Esme
michuk
kocio
Negrin
3o4u