Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej (2016)

Sztuka kochania. Historia Michaliny Wislockiej
Reżyseria: Maria Sadowska
Scenariusz:

Michalina Wisłocka napisała książkę, która zmieniła wszystko. Ale zanim "Sztuka kochania" podbiła rodzimy rynek księgarski i zrewolucjonizowała seksualność PRL-u, jej autorka musiała przejść długą drogę. Słynna ginekolog poświęciła lata na przełamywanie konserwatywnej obyczajowości i przepychanki z bezduszną cenzurą. Opowieść o powstaniu "Sztuki kochania" Michaliny Wisłockiej to historia rewolucji seksualnej w wersji PRL.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Wstyd przyznać, ale bardziej podobał mi się niż "Bogowie".

Zajebioza.

Za dużo, za szybko, za bardzo. Tak za bardzo, że aż niewiele. Przedobrzony.

Sprawnie zrealizowane, dobrze zagrane, ale jedna rzecz mnie rozbawiła. W filmie z - jak na polskie kino - odważnymi scenami erotycznymi, mówiącym o równości kobiet, nakręconym przez kobietę, nie kryjącą swoich feministycznych przekonań, kobiece narządy płciowe się pokazuje, a męskich nie. Niewiele się więc zmieniło... Ciekawe, czy Michalina Wisłocka zgodziłaby się na taki kompromis.

Żeby pokazać kobiece narządy to trzeba by mieć odpowiedni sprzęt.

Tia, człowieka też się nie da w filmie pokazać, bo zawsze pokazują tylko naskórek ;)

magdaone
dobrawrozka
jakubkonrad
tsr
tsr
Konfucjusz70
dziadborowy
dvdmaniak
szum
SuperMarker
emerenc