Przygody Tintina (2011)

The Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn
Reżyseria: Steven Spielberg

Film zrealizowany na podstawie klasycznego komiksu frankońskiego wydrukowanego w ponad 200 milionów egzemplarzy, tłumaczonego na 50 języków. Nic nie jest w stanie powstrzymać śmiałego reportera śledczego TINTINA, młodego bohatera ponadczasowego komiksu, przed rozwiązaniem tajemnic świata. W pierwszym z trzech planowanych filmów ten nieustraszony reporter, jego niesforny, ale oddany pies Snowy oraz skłonny do bijatyk kapitan Haddock wyruszają, aby odnaleźć od dawna zaginiony statek, który kryje tajemnicę starożytnego skarbu... i klucz do odwiecznej klątwy. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Czyżby murowany kandydat do oscara w przyszłym roku?. Zwiastun wygląda naprawdę dobrze.

Film roku to to chyba nie jest, ale może się załapać na jakiegoś pomniejszego Oscara. Chociaż ja jestem na bakier z gustem Akademii, ostatnim razem byłam pewna, że "Jak zostać królem" nie dostanie nagród.

Chodziło mi o oscar za animację.

"Kupił" mnie mniej więcej po pół godzinie, gdy pojawił się kapitan Baryłka. Sam Tintin poza charakterystycznym wyglądem, psem i profesją nie ma żadnych "swoich" cech, które wyróżniałyby go z tłumu innych bohaterów. Wymiata również evil twin Pana Kleksa dubbingowany przez Daniela Craiga. Sama kuchnia filmowa pierwsza klasa - animacja (może poza mimiką, która wciąż jeszcze nie wygląda do końca naturalnie), zdjęcia i montaż są fantastyczne. Jak ktoś lubi przygodowe kino Spielberga, to "Tintin" też mu się spodoba.

Da radę obejrzeć bez znajomości komiksu? Bo Tintina nigdy nie czytałam, a film mnie kusi.

Spokojnie się da. :) Myślę, że ma szanse Ci się spodobać.

Muszę powiedzieć, że jakkolwiek film nie był zły, Super 8 jakoś bardziej mi się podobało i bardziej spielberowska przygoda to była. I ta animacja mało mnie przekonała, bardzo sztuczna jednak.

Troszkę za szybki ten film - od samego początku non stop akcja i efekty kaskaderskie (o ile można mówić o kaskaderce w filmie animowanym), nie ma kiedy odpocząć i związać się z bohaterami. Z drugiej strony sceny akcji wyglądają świetnie, żałuję, że nie oglądałam w 3d ( a już pojedynek na dźwigi to kompletnie pokręcony pomysł). Tintin to taki przyjemny odmóżdżacz, z fabułą, ktora jest i tyle dobrego można o niej powiedzieć. Nie rozumiem tylko, czemu głowny zły wygląda jak Pan Kleks.

Zapewne zakładają, że jak ktoś poszedł na Tintina, to już jest związany z bohaterami. ;)

A tak przy okazji - w kinie na seansie średnia wieku wynosiła jakieś 8 lat. Nie muszę mówić jak pasjonujący jest ten film dla 5 i mniej latków....

Byłam na projekcji z napisami, więc bez małych dzieci, ale podejrzewam, że 5 i mniej to jednak za mało... Początek szkoły podstawowej to chyba dolna granica.

Wspomnienia wspomnieniami, ale film sam w sobie, bardzo udany. Świetna animacja, montaż i muzyka. Akcja przewidywalna, ale daje dużo frajdy.

Po przeczytaniu kliku tomów "Tintina" muszę z podziwem gwizdnąć, bo jest to adaptacja genialnie oddająca klimat komiksu. Myślę, że Herge byłby zadowolony.

Kolejna animacja bardziej dla dorosłych niż dzieci.
Nie czytałam wcześniej komiksów o TInTinie, ale że mój facet nalegał na obejrzenie, to przystałam i... byłam zachwycona. Uwielbiam pełne humoru filmy przygodowe z zagadką w tle i niebanalnymi postaciami.
Miejscami humor nie najwyższych lotów, ale nie psujący ani trochę odbioru filmu.

Może i lepiej w pewnych przypadkach nie znać pierwowzoru. Fakt, że ja go znam spowodował, iż nie umiałem zachwycać się tym filmem. Jakby ktoś przeinaczał moje młodzieńcze wspomnienia. Albo to kwestia sentymentu..

Ładnie zrealizowane, ale jednak głównie dla dzieci. Nie czytałem komiksu i przez cały film nie mogłem się zorientować, czy to jest opowieść o prowadzącym śledztwo chłopcu, którego kompanem jest mały, wesoły piesek, czy o prowadzącym śledztwo psie, którego kompanem jest mały, wesoły chłopiec.

A który ma na imię Tintin? To nie jest rozwiązanie zagadki? ;-)

Iceman
MRZVA
wolus
peterpp2200
Farary
GARN
alanos
MureQ
asia1298
jakilcz