Diabły (1971)

The Devils
Reżyseria: Ken Russell

Film mroczny i bezkompromisowy, bluźnierczy, ale genialny, tak samo aktualny 40 lat temu, jak i dzisiaj. Na tle XVII-wiecznej Francji hugenotów i kardynała Richelieu toczy się historia księdza Urbaina Grandiera — odszczepieńca, który daje świadectwo swej wiary przez cierpienie — ból i rozkosz. Kiedy niepokorny ksiądz łamie celibat, wybucha skandal, który będzie mieć tragiczne skutki. Russell pod bluźnierczą maską ukazuje odwieczne dążenie człowieka do wolności z jednej strony, i próbę jego unicestwienia z drugiej. (Tofifest)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Świetna Redgrave, dobry Reed i znakomity tekst. To ostatnie jest przede wszystkim zasługą Huxleya. Historia opętania w Loudun dała kilka bardzo dobrych dzieł i "Diabły" są jednym z nich, jednak i tak wolę operę Pendereckiego ;)

Bluźniercze cudo! Markiz De Sade byłby dumny!

Konfucjusz70
aetachiarr
Michalwielkiznawca
dcd
dcd
pajestka
emerenc
inheracil
Ambrotos
iwonatuznik
psubrat