Duke of Burgundy. Reguły pożądania (2014)

The Duke of Burgundy
Reżyseria: Peter Strickland

W świecie bez mężczyzn, w zamku ukrytym pośród lasów, dwie piękne, zakochane w sobie kobiety prowadzą erotyczną grę, testując granice swojego związku. Utrzymanie miłosnego napięcia wymaga od nich skrzętnego przestrzegania intymnych i coraz to bardziej ekscentrycznych rytuałów.(opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastuny:

Zmysłowe, zjawiskowe kino, nawet jeśli nie do końca "moje". Przepiękne zdjęcia, doskonała muzyka i nieziemska, baśniowa atmosfera. Jako opowieść o dynamice miłosnego związku jest to dość banalne, jednak humor, przewrotność i specyfika przedstawionej relacji nie pozwala potraktować "The Duke of Burgundy" zbyt lekko. Strickland znów tańczy w rytm własnej muzyki, całkowicie niezależnie od tego, co i jak się teraz kręci. Cenne.

Mogę podziwiać obrazy, klimat, dialogi, ale jako całość zamęczył mnie.

Podobnie jak w "Berberian Sound Studio" Strickland oddaje tu hołd ukochanej filmowej estetyce. I efekt też jest podobny: dostajemy perfekcyjne, stylowe i niemal kompletnie pozbawione treści dzieło, które szybko nuży. Może, zamiast zajmować się produkcją filmów, stylista Strickland powinien projektować buty lub meble?

Wysmakowana arthouse'owa odpowiedź na "Pięćdziesiąt twarzy Greya". ;D Gdy rozstanie nie stanowi opcji. Więcej na temat filmu tutaj: https://esotericsurgery.wordpress.com/2015/12/05/w-kinie-duke-of-burgundy-reguly-pozadania-2014/

patryck
aetachiarr
Szklanka1979
NarisAtaris
verdiana
doktorpueblo
dobrawrozka
mielonka27
nicebastard
nevamarja