Król lew (1994)

The Lion King
Reżyseria: Roger Allers, Rob Minkoff

Król Lew to opowieść o Simbie lwiątku, dziedzicu Lwiej Krainy. Za sprawą knowań złego stryja Skazy, Simba musi opuścić rodzinne strony. Samotny i porzucony, trafia pod opiekę wesołych i beztroskich kompanów Timona i Pumby. Dorasta, wiodąc wraz z nimi radosne, pełne przygód życie, zapominając o odpowiedzialności i królewskim dziedzictwie. Przeznaczenie jednak daje o sobie znać. Simba przekonuje się, że nadszedł czas powrotu i objęcia we władanie Lwiej Krainy. Musi znaleźć w sobie dość odwagi, by przeciwstawić się złemu stryjowi Skazie, stoczyć z nim zaciekłą walkę i zająć należne mu w odwiecznym "kręgu życia" miejsce.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

jedyny film w historii ,na którym wyłam jak bóbr:)

Miałam tak samo (przy wiadomej scenie), chociaż przy filmach i książkach płaczę co najwyżej ze śmiechu. Miałam chyba 10 lat i nie mogłam się z tamtą sceną pogodzić nawet po obejrzeniu filmu do końca i szczęśliwym zakończeniu. Chwytająca za serce historia, wspaniałe piosenki... Chętnie wróciłabym do tego filmu, by sprawdzić, czy nadal pozostawia tak pozytywne wrażenia.

Swietna wariacja na temat 'Hamleta'
Nawet ci co tutaj daja 5 ryczeli jako malolaty jak Mufasa umarl (notabene swietnie rozegrana scena)

Do tego zanimowane jak sam skur***yn 24 rysunki na sekunde

Disney naprawde powinienen wrocic do starej dobrej animacji rysunkowej.

10 przez sentyment dla wyciskacza lez z dziecinstwa : )

Ocena może lekko dziwić, ale osobiście uważam, ze Król Lew, to dzieło wiekopomne, pomimo tego, że jest tylko prostą animką stworzoną przez Disneya. Brak mi słów, żeby opisać emocje, które wywołuje ta produkcja, dlatego sprowadzę swoją wypowiedź do jednego słowa: POLECAM!!!

Oglądałam ten film w kinie z dziećmi w wieku 6-11 lat. W jednej z kluczowych scen (w połowie projekcji) całą sala zaczęła płakać tudzież wyć z rozpaczy.
Ten niespodziewany wybuch emocji tylko spotęgował moje własne. Może dlatego 9tka;)

Film dla każdego: od małego do dużego. Wspaniała ścieżka dźwiękowa.

Chyba kiedyś wszystkie filmy Disneya były na swój sposób oryginalne, dlatego aż osiem za innowacyjność. Uważam, że nic już (oprócz Wall-e) nie dorównuje bajkom z tamtych lat. Właściwie wtedy filmy dla dzieci nie opierały się na akcji, efektach i one liners (ok, a propos, przepraszam wszystkich za moje angielskie wstawki, ale takie słowa są idealnym określeniem nieraz i moim zdaniem żaden polski odpowiednik im nie dorównuje).Historia o przyjaźni, miłości, zemście.Rodzi kreatywność.

Takich filmów już nie ma - a szkoda, wielka szkoda. Teraz Disney preferuje tworzenie programów pokroju "Hannah Montany" - wstyd... Kiedyś dostawaliśmy piękne historie - aż chciałoby się wrócić do czasów dzieciństwa.

jest to bajka.Dobrze sie oglada i nieboje sie juz Lwa

Klasyka kina dziecięcego :) przepiękny. no i muzyka!

Ciepła opowieść, do oglądania dla całej rodziny. Olbrzymi plus za muzykę.

Disney skończył się chyba... niedługo po tym filmie. Pamiętam go, bo to moja pierwsza wyprawa do kina :-)

Absolutnie genialny! Film, który każdy musi obejrzeć. Klasyka!

Żeby tak człowiek po 18 latach nadal cieszył się z filmu jak dziecko... poezja

Film arcydzieło, do którego wracam za każdym razem. Wspomnienia z dzieciństwa i łzy. Polecam.

Wszyscy [w moim pokoleniu] płakaliśmy na "Królu Lwie" i baliśmy się Buki. Stary dubbing i stare piosenki zdecydowanie najlepsze, żadne tam ulepszone wersje. Wyznanie osobiste: Skaza był pierwszym złym, który mnie zafascynował. Muzyka i animacja prawdopodobnie doczekały się prac doktorskich, zasłużenie. Poza tym: ten film dekonstruuje, rozwala i ukazuje mizerię tej samej kultury konsumpcyjnej, z której niby wyrasta. Oglądany po latach, mimo wszelkich prób zachowania dystansu, nadal przemaglował mnie emocjonalnie o milionkroć bardziej niż ponoć nastawione na to melodramaty, okruchy życia etc. Mistrzowska manipulacja uczuciami widza, w najlepszym disney'owskim wydaniu. Czapki z głów, chusteczki w dłonie, będziemy plakać i będziemy podziwiać, raz jeszcze.

Dziecko nie skończyło jeszcze 2 lat, a ja mam właśnie za sobą pierwszą (w życiu) projekcję Króla Lwa. Pierwsza przeszła w miarę bezboleśnie, ale co będzie przy dziesiątej? Jak zacznę śpiewać i kręcić dupką, to błagam - niech mnie ktoś zastrzeli.

Uwielbiam wracać do Króla Lwa.

Zawsze płakałem jak to oglądałem :D

Uwielbiam króla lwa!

moja najukochańsza bajka!!! <3

Halfish
redo123
NataliaCebula
Nietutejszy
MRZVA
slowcheetah
Eurymedusa
RobinHa
tayla69
nikanika