Człowiek, który gapił się na kozy | Czarujący szpieg (2009)

The Men Who Stare at Goats
Reżyseria: Grant Heslov

Bob Wilton (Ewan McGregor) jest dziennikarzem poszukującym ciekawego tematu do nowego reportażu. Przypadkowo poznany Lyn Cassady (George Clooney) opowiada mu historię, w którą aż trudno uwierzyć. Twierdzi, że jest członkiem eksperymentalnej jednostki wojskowej New Earth Army, która ma zmienić sposób prowadzenia wojny, wykorzystując paranormalne zdolności żołnierzy. Niestety zaginął założyciel jednostki Bill Django (Jeff Bridges) i Cassady musi go odnaleźć. Reporter, licząc na zdobycie historii życia, rusza razem z nim. (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

BArdzo oryginalny, bardzo dobrze nakręcony i wciągający. Abstrakcyjność niezwykle strawna. Jedno pytanie: "i czarujący szpieg"? Chcę być polskim tłumaczem. Oni są bardziej abstrakcyjni niż film Heslova

Jak się objawia kreatywne myślenie w armii.. amerykańskiej? Pacyfizm na wojnie? Tak, tak.. a w dodatku świetna komedia z George'em Clooney'em. Polecam!

IMHO nieudana jednak, bo nie śmiałem się zbytnio. Częściej czułem takiego pozytywnego WTF :>

Czytałam Twoją recenzję. Ale się nie zgadzam. Mnie śmieszył absurd tego filmu. Zaczęłam się przed sobą też przyznawać do słabości do błysku w oku George'a Clooney'a. ;-)

Na szczęście nie ma obowiązku zgadzania się, nawet z Ojcem Dyrektorem. Chętnie posłuchałbym Twoich odpowiedzi na moje zarzuty z recenzji - co w tym filmie tak się podobało i czy nie czułaś że scena po scenie niezupełnie wszystko się klei?

Masz rację, ten film nie jest szczytem spójności, ;-) ale mi to w kinie zupełnie nie przeszkadza. Jego absurdalny humor podbił moje serce.

Ciekawa próba nakręcenia przez Amerykanina filmu w stylu skandynawskim, ale ulokowanego w Iraku. W założeniu miała chyba pokazać wojnę w krzywym zwierciadle. Wyszło coś dziwacznego, miejscami tak dziwacznego jak "Gerry" Van Santa, ale w większości klimat jest bardziej komediowy. Porażka, ale doceniam reżysera za realizację tak karkołomnego pomysłu.

Za absurd daję punkt wyżej, ale za mało tego było, żeby z zaciekawieniem oglądać do końca. W którymś momencie złapałem się na tym, że już tylko spoglądam, a nie oglądam i czekam na koniec...

Podobnie zupełnie nie zaangażował mnie ten film, pełen dobrych pomysłów i kiepskiej ich implementacji. Szkoda, bo mogło z tego powstać kultowe dzieło.

No nie wiem, czy aż tak dobry był pomysł, żeby aż kultowy, ale w każdym razie dość zabawny mógł być na pewno. Tymczasem zabawa kończy się właściwie wraz ze śmiercią kozy ;)

Wojsko i wojna od absurdalnej strony. Akcja trzyma w napięciu, ale nie powala, brakuje zdecydowanie mocniejszych akordów. Gra aktorska za to bardzo dobra, ale czego innego spodziewać się po takiej śmietance...
W tle przygrywają klasyki rocka.

przedziwny film.co pewien czas odzywała mi się w głowie myśl,że gdyby lsd było legalne, wojen na świecie by nie było.a może nie legalne,a obowiązkowe do spożycia. poza tym,wracając do filmu- dużo znanych nazwisk, jedi, hippisi, wojsko, irak, niewierna żona...i the dude.

Inteligentna i absurdalna komedia. Polecam fajny relaks.

Teraz jestem pewien, że powinni wrócić do Wietnamu.

Oglądałeś? I nic nie powiedziałeś? Skąd masz? Przywieź. A może nie warto? Przywieź.

W pociąguuu, ale mało warto!

Bardzo mi się spodobał i przy okazji rozśmieszył. Fabuła jest łatwa i prosta, więc nic się nikomu nie miesza. Trochę zwariowany i momentami przejmujący. 'Człowiek który gapił się na kozy' a raczej na kozę, przez co biedaczce stanęło serce. Dla mnie jedna z lepszych komedii i całkiem ciekawy, inteligentny scenariusz. Warto obejrzeć, polecam :)

Bardzo podobała mi się gra Clooneya, ale w końcu to klasa sama w sobie. Fabuła dosyć ciekawa, ale za mało zwrotów akcji. A końcówka też taka jakaś na siłę, bez pomysłu. Ładne zdjęcia i dobra muza. Można obejrzeć, ale bez rewelacji. Lekkie kino dobrych aktorów.

To był dopiero dziwny film! Na szczęście przy tym zabawny. :)

Twórcy celowali w salwy śmiechu na widowni, ale chybili o całe lata świetlne.
Gdyby to był występ stand up'era rzucałbym butelkami i wszystkim co by mi pod rękę podeszło.
Czasem boska obsada i techniczny kunszt nie wystarczą...

Niestety gwiazdorska obsada i bardzo zabawny pomysł na film akcji to nie wszystko. Nie są w stanie zrekompensować cienko poprowadzonej, dziurawej fabuły.

Ciekawy, momentami zabawny, antywojenny pastisz. Clooney wypada zaskakująco dobrze; pozostaje jednak wrażenie "gdzieś już to widziałem".

Trochę śmieszny, trochę nie. Generalnie do strawienia i z genialną obsadą.

cienki

indeed

E, tam. Fajny.

Słaby. Nie znasz się.

A właśnie, że nie-e.

Kłótnia nie polega na automatycznym zaprzeczaniu. Poza tym nie masz racji.

Mam i moja racja jest lepsiejsza.

No dobra, skoro taki rozstrzał ocen to obejrzę ;-)

Konfucjusz70
SZYM0N
bartje
zur887
bttfisthebest
GARN
rafix11112
MureQ
suiCid3R
tsr
tsr