Zjawa (2015)

The Revenant

Dzieło powstaje w oparciu o powieść Michaela Punke, "The Revenant: A Novel of Revenge". Akcja książki rozgrywa się w roku 1822. Głównym bohaterem jest myśliwy Hugh Glass (Leonardo DiCaprio), który pewnego dnia zostaje zaatakowany przez niedźwiedzia. Kapitan statku, na którym służył Glass, postanawia zabrać ze sobą ciężko rannego mężczyznę i oddać w ręce lekarzy, jednak po drodze okazuje się, że statek tak prędko nie dopłynie do najbliższego miasta. Ponieważ Glass jest w tak ciężkim stanie, że jego śmierć jest prawie pewna, kapitan nakazuje dwóm ze swoich pracowników pogrzebać go w lesie. Mężczyźni nie wypełniają polecenia i zamiast zorganizować bohaterowi godny pogrzeb, okradają go i zostawiają samego w puszczy. Ranny Glass nie poddaje się jednak szybko. Nie tylko udaje mu się pozostać przy życiu, ale też pokonuje trzy tysiące mil w poszukiwaniu ludzi, którzy go porzucili.(opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Oscar wypełzany.

Pierwszy raz widzę film, w którym ktoś zrobił pożytek z obiektywów 12mm i to z jakim efektem. Klasa zdjęć większa od samego filmu.

Zastanawiam się z jakim filmem mogą konkurować zdjęcia ze Zjawy i mam pustkę w głowie. Może Barry Lyndon, ale chyba też nie bardzo.

Nie jest aż tak źle, bo filmy z pięknymi zdjęciami się znajdzie. Po prostu Lubezki stworzył swoją własną specyficzną kategorię.

Lubezki to bóg kamery. Śmiem twierdzić, że tak pięknie pokazanej przyrody w filmie fabularnym jeszcze nie było. Byłem w kinie, a czułem się jak w lesie. Di Caprio i Hardy grają na najwyższych obrotach. Brutalne, soczyste kino o zemście.

Film o chodzeniu po lesie? Już coś takiego oglądałem @michuk

Tak. Fani tego gatunku powinni pomaszerować do kina.

Widzisz, @michuk popełnił ten błąd, że nie miał niedźwiedzia.

Tak, to był jeden z tych reżyserów, który się dobrze zapowiadał, ale się, mówiąc delikatnie, sprzedał.

A w którym to niby momencie się sprzedał? Bo jak chcesz mi powiedzieć, że "21 gramów" to ambitne i mądre kino, to możesz mieć na sumieniu moje zadławienie się ze śmiechu kanapką.

Iñárritu był i jest taki sam; to reżyser o fantastycznym warsztacie i zamiłowaniu do balansowania na granicy pretensjonalności.

Jedyna rzecz, która mnie denerwuje na filmasterze to to, ze nie wiadomo kto na kogo pytanie odpowiedział.

No jeśli się sprzedał to tylko @michuk ;)

:)

Fakt, najlepszy film o chodzeniu po lesie zimą jaki widziałem. Klasa.

Nowy Tarantino zaś, to najlepszy film o siedzeniu zimą przy kominku.

A nowy Scott to najlepszy film o uprawianiu ziemniaków na Marsie.

Konstatacja Hemingwaya, iż "człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać", nigdy nie manifestowała się dobitniej. Więcej na temat filmu tutaj: https://esotericsurgery.wordpress.com/2016/02/04/w-kinie-zjawa-2015/

Ładna przyroda. Dzika taka, nieokiełznana.

Super film.

Bardzo dobry.

Piękne zdjęcia, wspaniale się oglada tak że nie wiesz kiedy mija 2,5 godziny, ale zamiast DiCaprio, który miał lepsze momenty a nie odklepywanie cały czas jednej aktorskiej opcji, doceniłbym Toma Hardy'ego , który jest jak z "Krwawego południka" McCarthy'ego. Poza tym "przejścia" Glassa to jakaś legenda pionierów - facet najpierw umyka Indianom, potem jest rozszarpany przez grizlego, potem duszony przez Fitzgeralda, potem topi się w zimnym górskim potoku, by zlecieć z koniem w przepaść i wstać i na koniec pojedynkować się z antagonistą. Tak że elementy komedii też tu były.

Tak. Hardy zagrał tu lepiej o Leo. Lot na koniu to najgorsza scena tego filmu. Dziwi mnie, że przy montażu nie wycięto tak ewidentnego facepalmu.

b4921840
duzulek
patrycja76
stivo
magdaalicja
Konfucjusz70
deliberado
fallout77
Blue2012
bartje