Simpsonowie: Wersja kinowa (2007)

The Simpsons Movie
Reżyseria: David Silverman

Kinowa wersja legendarnego serialu animowanego dla dorosłych o ekscentrycznej amerykańskiej rodzinie, która wyznaje niezwykle oryginalny styl życia.

Obsada:

  • Picture of Dan Castellaneta Dan Castellaneta Homer / Itchy / Barney / Grampa / Stage Manager / Krusty the Clown / Mayor Quimby / Mayor's Aide / Multi-Eyed Squirrel / Panicky Man / Sideshow Mel / Mr. Teeny / EPA Official / Kissing Cop / Bear / Boy on Phone / NSA Worker / Officer / Santa's Little Hel
  • Picture of Julie Kavner Julie Kavner Marge Simpson / Selma / Patty
  • Picture of Nancy Cartwright Nancy Cartwright Bart / Maggie / Ralph / Nelson / Todd Flanders / TV Daughter / Woman on Phone
  • Picture of Yeardley Smith Yeardley Smith Lisa
Pełna obsada

Zwiastun:

Nawet duża dawka trunków nie pomogła pośmiać się przy tym filmie.

daje 7 z sympatii do kreskówki :-)

Najwyraźniej nie mam poczucia humoru. Kilka w miarę zabawnych sytuacji i Spider Chrum to dla mnie za mało. Przesłanie jakoś do mnie nie dotarło.

Lubię Simpsonów, ale wersja kinowa rozczarowuje. Początek jest całkiem niezły, ale potem tempo (i poziom żartów) pada...

Uwielbiam Simpsonów.

Jak to oglądałem spadłem z sofy

Nie podoba mi się, za głupie.

Dawno temu oglądałem „Simpsonów” pasjami. Na film jednak się nie załapałem. Toteż nic dziwnego, że znający mój gust kolega namawiał mnie do pełnometrażowej wersji od roku premiery, czyli od okrągłej dekady. Nareszcie obejrzałem. O dziesięć lat za późno. Albo nawet i o dwadzieścia. Jestem bowiem jedną z nielicznych chyba osób, które uważają, że formuła serialu wyczerpała się po mniej więcej dziesięciu sezonach, pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Wcześniej „Simpsonowie” byli arcypomysłową (formalnie, charakterologicznie, fabularnie) satyrą społeczną skrzyżowaną z familijnym sitcomem i obfitującą w autentycznie zabawne skecze. Potem dowcip gwałtownie się skończył – mam wrażenie, że wręcz z sezonu na sezon, chociaż nie pamiętam, w którym momencie odcinki zrobiły się seryjnie nużące. „Simpsonowie” przemienili się w osobliwą telenowelę. Wersja kinowa stanowi w moich oczach próbę podźwignięcia tej legendarnej produkcji, tchnięcia w nią blockbusterowej energii. Ogląda się fajnie... ale po co?

MRZVA
wolus
skarlx
jayb85
KedzioraFilms
bartje
zur887
bjag
adisan
GARN