Szósty zmysł (1999)

The Sixth Sense
Reżyseria: M. Night Shyamalan
Scenariusz:

Do domu mieszkającego w Filadelfii psychiatry, dr Malcolma Crowe (Bruce Willis) i jego żony Anny (Olivia Williams) włamuje się niezrównoważony psychicznie pacjent Vincent Gray (Donnie Wahlberg), który oskarża doktora o to, że nie potrafił udzielić mu pomocy. Strzela do niego, po czym odbiera sobie życie... Malcolm powoli dochodzi do siebie po zamachu. Jego uwagę zwraca przypadek Cole'a Seara (Haley Joel Osment). Psycholog odkrywa, że ten ośmioletni chłopiec, posiadł niezwykły dar, który pozwala mu komunikować się z umarłymi. Jak się wkrótce okaże, nie każdy dar natury jest błogosławieństwem...

Obsada:

Pełna obsada

Trzyma w napięciu do samego końca. No i genialna gra aktorska Bruca Willisa.

Szósty zmysł to wspaniale zrealizowany film. Ta tragiczna sytuacja została przestawiona w sposób , który skłania nas do refleksji. polecam.

W sumie nie pamiętam za wielu refkleksji, ale pamiętam że byłem w kinie dość porządnie spięty. Częściowo wynikało to zapewne z tego, że oglądałem Szósty zmysł będąc na wieczornym seansie prawie sam, w nieistniejącym już tragicznie niewygodnym warszawskim Grunwaldzie na Niepodległości. Po wyjściu na ulicę faktycznie bałem się duchów...

Hmm... Byłam na podobnym seansie w kinie Paradiso - wieczór, burza z piorunami a na sali 2 osoby mnie wliczając (drugiej osoby nie znałam). To było eXistenZ Cronenberga i po wyjściu stamtąd przerażało mnie wszystko.

Ostatnio sobie powtórzyłem. Genialna produkcja.

Mały Osmond rewelacyjny. Bruce'owi hard-to-kill Willisowi przydała się ta nieszablonowa rola. Lubię go, ale patrzenie, jak po raz któryś ocala świat... hm... wolę zdecydowanie, kiedy ocala świat dziecka. To świetny film ukazujący przy okazji pokrętne ścieżki dawania i otrzymywania pomocy.

Zasłużona klasyka, horror zrobiony bardzo subtelnymi środkami. Trzeba zobaczyć drugi raz, żeby docenić konstrukcję. Willis pokazuje się jako aktor uniwersalny, nie tylko do komedii i sensacji, a Osment się objawił i w pełni zasłużył na Oscara.

Film o chłopcu, który widzi martwych ludzi. Bruce Willis wyjątkowo w subtelnej roli, z którą radzi sobie z godnością. Na tle nic niewartych horrorów, które kręci się ostatnimi laty - bezcenny.

Film opiera się na pewnej sztuczce. Mnie ją zdradzono na początku oglądania, więc nie mogę go ocenić, ale wyobrażam sobie, że mógł dostarczyć ciekawych emocji.

Bardzo przyjemny, trafnie obsadzony film.

nic nie jest tym czym sie na poczatku wydaje byc.film trzyma w napieciu. no i genialny debiut osmenta.

Oj... to nie był jego debiut ;)

Kino niezbyt mądre, ale za to bardzo zaskakujące. Lekcje porównywalne z ulicą sezamkową i niesamowite zakończenie. Shyamalan w najlepszym wydaniu. Potem było tylko gorzej.

Jeżeli jeszcze ktoś nie widział - proszę nie oglądać wcześniej "50 pierwszych randek", bo jest tam obrzydliwy spoiler ;-))

8x8 , no fajny.

Ten film można ogladac milion razy i nigdy się nie znudzi. Uwielbiam nieoczekiwane zakończenia. Filmy, w których do końca nie wiadomo jaki bedzie koniec. Szósty zmysł niedość, że jest takim filmem to jeszcze jest błyskotliwy i działający na psychikę. Trzeba go zobaczyć.

jedna z lepszych rol willisa

w to mi graj! szkoda że inne filmy Shyamalana to taka lipa

ciekawa fabula troszke przereklamowany jednak. zbyt monotoniczny

Po tym filmie, bałam się zostać sama na noc w domu, już o ogladaniu tego typu filmów nie mówiąc. Nie jest to jednak zwykły film o duchach,gdzie straszą i nie dają żyć poczciwym ludziom. Wręcz przeciwnie, okazuje się wreszcie ,że te zjawy ukazują się chłopcu ( świetny Haley Joel Osment ) bo chcą pomocy, są nieszczęśliwe albo czegoś potrzebują i nie mają broń Boże złych intencji.

Piękny. Osment - rewelacja. Klimat fantastyczny. Nie wiem jak, ale domyśliłam się finału (który przecież zaskakuje!) . Polecam!

Przeciętny i średni

Bruce willis jest lepszy jako John Mclane. Nie przekonalem sie do tej produkcji.

Film wart obejrzenia

Wielbię ten film. Wart wszelkich nagród.

I see dead people!!! Super jest ten film, świetne rozwiązanie problemu Cole'a, super aktorstwo (ten mały to geniusz, czemu o nim nic nie słychać?), w ogóle wszystko jest super. No ok, nie lubię, jak muzyka robi mi BUU, a ten film robi mi muzyczne BUU trochę za dużo razy. Pewnie dałabym mu gwiazdkę więcej, GDYBY NIE TRĄBILI WSZĘDZIE O ZAKOŃCZENIU :/ .

Polecam

Efunia
duzulek
redo123
jsbach
MariuszKicinski
Eurymedusa
RobinHa
Konfucjusz70
nikanika
milali