The Wackness (2008)

Reżyseria: Jonathan Levine

Luke Shapiro właśnie kończy liceum. Czekają go ostatnie wakacje przed pójściem na studia. Luke jest dealerem narkotyków. Dr Jeff Squires jest jego psychologiem i klientem. Podczas swoich długich rozmów starają się dociec, jaki jest sens życia i co jest w nim najważniejsze. W międzyczasie, Luke zakocha się, a Jeff będzie się musiał uporać z kryzysem małżeńskim. (majron)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Absolwent i Garden State były dwoma moimi ulubionymi filmami o odnajdywaniu samego siebie. The Wackness jest trzecim. Dziewiątka należy się nawet za samą muzykę! Tribe Called Quest, KRS-One, Wu-Tang Klan i inne świetne piosenki, które (o dziwo) nie dominują nad obrazem, a raczej go uzupełniają.

Nie przekonał mnie, mimo że polubiłam głównego bohatera i uzależnionego doktorka (dla nich zdzierżyłam cały film). Muzyka koszmarna. Akcja rozwleczona.

IWouldPreferNotTo
MureQ
karaluh
Lamia
lukasboniecki
korbs
fammko
perry23
nevamarja
kasia_b