Zakochani w Rzymie (2012)

To Rome with Love
Reżyseria: Woody Allen
Scenariusz:

"Zakochani w Rzymie" to komedia, która przedstawia, jak w kalejdoskopie, historie kilku osób, rozgrywające się w jednym z najbardziej urokliwych miast na świecie. Poznajemy kolejno: znanego amerykańskiego architekta, który właśnie przeżywa drugą młodość; przeciętnego mieszkańca Rzymu, który nieoczekiwanie staje się największym celebrytą w mieście; młodą parę z prowincji, która zostaje uwikłana w splot romantycznych zdarzeń oraz amerykańskiego reżysera operowego, który opracowuje koncert pieśni żałobnych. "Zakochani w Rzymie" to film o ludziach, którzy przeżywają w Rzymie - mieście romansów i komedii - przygody, które odmienią ich życie na zawsze. (Opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Nie jest to rewelacja, niemniej jednak Rzym, świetna obsada, no i uśmiałam się. Czysty eskapizm, którego czasami potrzebujemy.

Warto choćby dla dwóch wątków "abstrakcyjnych", no chyba, że ma się chirurgicznie usunięty ośrodek dowcipu...wtedy to nie warto.

Następna Warszawa;) ?

ile?!

Czy mi się wydaje, czy Alen zabrał się za robienie serialu? Jakoś tak trąci podobieństwem do wcześniejszych produkcji.

to taki podstęp żeby Kraków pojawił się w doborowym towarzystwie.

Nastepna bedzie Praga w Czechach. Tak czuje.

Ja myślałam o Atenach.

Obawiam się o finanse Greków

A ja mam nadzieję, że sobie da spokój z robieniem filmów, bo to co się dzieje, to jest tragedia...

Opracował prosty schemat i teraz jedzie taśmowo ;) Dobrze, że prócz miast zmienia jeszcze scenariusz... chociaż i tak w niewielkim stopniu :/

gorzej że filmy które robi pomiędzy też są trochę nie bardzo

Strzela sobie w kolano. Kręci sporo, a do kin przyciąga nazwiskiem. Niebawem Allen będzie pamiętany jako przeciętny reżyser od kina na jedno kopyto. Bo ilu go będzie pamiętało za dawne lata? Młodszy widz raczej po jego starsze produkcje nie sięgnie.

nie rozpędzaj się za bardzo. To akurat mu nie grozi

O Madonnie też tak mówili ;)

Starość nie radość.

tak czy inaczej czekam na Kraków!

No to by było na tyle. Zasada, że co 3 film Allena mi podpada została podtrzymana.

Czyżby ostateczne Allenowskie podsumowanie pseudointelektualistów?
Piękny film.

Zabawny film. Spodziewałem się, że przez te dwie godziny będę się sakramencko nudził, jednak zabawa byłq nie najgorsza. Humor i znakomici aktorzy niosą tę produkcję. "Zakochanym w Rzymie" zabrakło jakiegoś zgrabnego połączenia wątków. Do tego wszystkiego Rzym, tak obrzydliwie cukierkowy, że aż nie da się patrzeć i beznadziejnie sztampowy soundtrack. W tle nie brzdąkała chyba tylko "Felicita", może ten hit nie dotarł do USA ;)

Wyżyny żenady Allena.

Nie byłem fanem Allena ale na ten film udaliśmy się dwa miesiące po wizycie w Rzymie i bardzo miło się go oglądało. Szczerze polecam parom.

Efunia
MRZVA
bartje
AgaL
Michalwielkiznawca
dag
dag
AniaVerzhbytska
KKKas
MureQ
PiotrKowalski