Wszystko o mojej matce (1999)

Todo sobre mi madre
Reżyseria: Pedro Almodóvar
Scenariusz:

Po śmierci syna, Manuela próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Trafia w środowisko transwestytów i transseksualistów, z których jeden/jedna był ojcem jej syna. Zaprzyjaźnia się i opiekuje z młodą dziewczyną, która spodziewa sie dziecka tej samej osoby.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Wszystkie kolory świata od tych najweselszych, po te, które przygnębiają, przytłaczają. Galeria niezwykłych postaci. Po prostu Almodóvar i jego silne kobiety.

Film o tym o czym w Polsce nie będziemy rozmawiać w (uwaga brzydkie wyrażenie) "dyskursie publicznym": o miłości, granicach, poznawaniu, przekraczaniu, przełamywaniu... Ciepły.

Galeria zwariowanych postaci pokazuje nam dramaty życia w piękny, nieco karnawałowy sposób. Nie sposób nie docenić idealnego doboru proporcji.

Nie wiem co mnie podkusiło, żeby wybrać ten film na pierwszą randkę kinową, ale była to randka z moją przyszłą żoną, więc wybór okazał się właściwy. Jeden z najlepszych filmów Almodovara, świetnie zbalansowany i zagdany. Członkowie Młodzieży Wszechpolskiej: uwaga, występują transwestyci.

Przereklamowany Almodovar w podobno najlepszym filmie. Sztuczne postaci, całkowity brak realizmu. Na komedię zbyt nieśmieszne, na dramat zbyt niepoważne. Płytki film.

Gdyby film był nakręcony w języku angielskim, zamiast Cecilia Roth występowała by Jane Seymour Fonda, a w miejsce Penélope Cruz młodziutka Sophia Loren to i tak powiedziałbym, że film wyreżyserował Pedro Almodóvar :). Bardzo charakterystyczne kino o niecodziennych problemach w codziennym świecie

Mój ukochany film Almodovara.
Wzruszający, zabawny, ale przede wszystkim uwodzący sugestywną atmosferą…

Almodovar nie dla mnie. Nawet transwątek, do których mam słabość, nie uratował mi seansu.

MRZVA
RobinHa
rymcym
Konfucjusz70
milali
bartje
AgaL
NarisAtaris
dag
dag