Pod wulkanem (1984)

Under the Volcano
Reżyseria: John Huston

Realizacja filmu była wyrazem fascynacji reżysera kulturą i obyczajowością Meksyku - kraju, w którym mieszkał od 1974 r. Film zdominowały wyraźnie dwie - wzajemnie uzupełniające się warstwy: psychologiczna i obyczajowa. Dramat alkoholika - byłego konsula angielskiego w Meksyku - człowieka, który po latach wypełnionych pracą i sukcesami traci sens i wiarę we wszelkie poczynania, rozgrywa się w egzotycznej, niepokojącej atmosferze obchodów Święta Zmarłych. Jest to film o wielkiej sile wyrazu, a jego ogromnym atutem są znakomite kreacje odtwórców głównych ról - zwłaszcza wspaniałego Alberta Finneya. (Filmoteka Narodowa)

Obsada:

Pełna obsada

Najpierw przeczytałam książkę (z trudem), potem obejrzałam film – to jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy film zdaje się lepszy od książki. Genialna rola Finneya. I nie gorsza Bisset – czy ze strony Yvonne to aż miłość, czy może tylko miłosierdzie? Świetna scena w barze, kiedy przyjeżdża Yvonne.

Przygnębiająca opowieść o tym, że nie zawsze można zacząć od nowa. Świetnie zagrana.

Ja ten film odebrałem jako obraz odchodzenia pewnej epoki, oczekiwanie na barbarzyńców. Moim zdaniem sugeruje to tło meksykańskiego święta zmarłych z całą jego symboliką.

Na pewno masz rację. Nie przypadkiem w filmie pojawiają się odwołania do wojny domowej w Hiszpanii i konferencji monachijskiej. Tło historyczne jest bardzo ważne. Ale z drugiej strony jest to równocześnie na poły autobiograficzna opowieść o upadku całkiem osobistym.

Swoją drogą to niesamowite, jak w Meksyku (nie wiem, czy w innych krajach latynoskich także) obchodzone jest Święto Zmarłych.

Meksykański taniec śmierci wykonywany przez zdesperowanego alkoholika na gruzach rozpadającego się świata przed drugą wojną światową. Przejmującą wizję Houstona odbieram jako zapowiedź odchodzenia epoki kina wielkiej epickiej refleksji.

Skyscore
ubiquit
ScuMmy
spockspock
Lapet
FitFortDanga
doktorpueblo
lapsus
tropicielkoni
Stain