Odlot (2009)

Up
Reżyseria: Pete Docter, Bob Peterson
Scenariusz:

"Odlot" to najnowszy film studia Disney / Pixar. Jest to historia o dorastaniu. Jej bohaterem jest pewien 70-latek. Pewnego dnia spotyka skauta, co doprowadzi do całej serii przedziwnych zdarzeń, które całkowicie zmieniają to, kim jest. Bohater przemierzy cały świat walcząc z bestiami i złoczyńcami, i zawsze spożywając obiad o 15.30.

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Zaczyna się doskonale . Bardzo dojrzały, wzruszający temat jak na bajkę . Jest to jednak najlepsza część filmu. Potem zaczyna podążać klasycznym torem jak to w bajkach ,pojawiają sie zwierzeta , czarny charakter , wielka przygoda.
Typowo więc zrobona animacja ze świetną grafiką, doskonałą mimiką postaci (szczególnie staruszek wymiata) i bajkową fabułą...

for kids only

Wychodzi na to, że sporo dzieciaków mamy na filmasterze ;)

no cóż - oceniałem fabułę, a nie animację. poza tym lubię sobie pokrytykować na przekór trendom :-) zastanawialem sie nawet, czy trójki nie dać, ale ujął mnie nieco początek... i niewiele więcej...

To ma być lepszy film od Sekretu księgi z Kells? Po raz kolejny oscar nie przypadł najlepszej produkcji, nawet w takiej dziedzinie jak animacja. Rozumiem, że mam nieco inny gust niż odbiorca dziecięcy (przynajmniej tak się łudzę) i trzeba było ten film uczynić atrakcyjniejszym, ale skoro lepsza połowa WALL.Ego była w zasadzie miało familijna to dlaczego Pixar nie poszedł tym tropem? "Odlot" mógłby być świetnym filmem, gdyby zrzędliwy, starszy pan nie zmienił się w pewnym momencie w Jamesa Bonda

szkoda, że film nie jest lepszy niż trailer. widocznie ważniejsze od dobrego filmu jest dobry trailer. Czyli najważniejsze jest zaciągnąć widza do kina, nawet jeżeli to znaczy wrzucić najlepsze momenty do traileru.

Oszałamiająca animacja. Gdyby jednak jakiś promil amerykańskich dolarów wydanych na stworzenie jej przeznaczyć na zatrudnienie kogoś, kto po prostu napisałby porządną historyjkę, film byłby znacznie lepszy. Może i się czepiam, bo w końcu to film dla dzieci, ale kręcę nosem, gdy dostaję morał na tacy i brak mi drugiego dna.

Nierówny. Są w tym filmie przepiękne momenty (jak np. odkrycie przez Carla ostatnich stron zeszytu Eli), ale także niepasujące mi do całości akcje rodem z Indiany Jonesa. Wydaje mi się, że w pewnej chwili autorzy przestraszyli się, że film będzie zbyt nudny dla dzieci i na szybko dołożyli do scenariusza trochę walk i pogoni. A szkoda, bo przez to zamiast filmu wybitnego mamy tylko całkiem niezły.

Dokładnie. Mi te akrobatyczno-awanturnicze sceny też popsuły film.

Owszem genialnie, owszem ponadczasowo, owszem mnóstwo poruszonych problemów, świetna zabawa... ale czy lepiej od Wall.E'ego? Nie dla mnie. Geniusz Pixara nadal genialny (ach), ale Wall.E wciąż u mnie najwyżej.

Miła, miękka, wzruszająca bajka.

Zaczyna się bardzo obiecująco, ale niestety to...bajka. Im dalej w las (dżunglę?) tym mniej humoru, a więcej akcji pod dziecięcą widownię.
Tak czy inaczej niezła rozrywka.

Dzieci zapewne odbierają to inaczej, ale wstępniak streszczający życie Carla z jego żoną, choć uroczy, jest jednak pełen melancholii. Dlatego późniejsze ganianie za kolorowo upierzonym kurczakiem sprawia dość niepoważne, a może nawet nieco głupawe, wrażenie. Jest w tym filmie sporo rzeczy świetnych, autentycznie strasznych, ciepłych lub niezwykle zabawnych, no i kudos dla Pixara za bohatera-staruszka. Ale film jako całość chyba nie zadziałał na mnie tak jak powinien.

Pixar powinien wydawać na dvd wersje reżyserskie swoich filmów - dla starszych dzieci :) Gdzie np. Wall.E nie opuszcza ziemi, a w "Odlocie" nikt nie gania kurczaka. Ot, takie małe marzenie :D

MRZVA
kasi3nka
slowcheetah
RobinHa
Nahapetyanik
nikanika
angelgirl
lamijka
Varmo
skarlx