Walkiria (2008)

Valkyrie
Reżyseria: Bryan Singer

Jeden z najbardziej oczekiwanych filmów ostatnich lat, oparta na faktach historia zamachu na Adolfa Hitlera, który w krytycznym momencie II wojny światowej zorganizowała grupa niemieckich wojskowych pod wodzą pułkownika Clausa von Stauffenberga (Tom Cruise). (opis dystrybutora)

Obsada:

Pełna obsada

Zwiastun:

Porządne aktorstwo, ale trochę mu brakuje do dobrego kina: gradacji napięcia, lepszych portretów pozostałych członków spisku którzy są praktycznie statystami, mniejszych uproszczeń... No i oczywiście 'Walkirii' Wagnera - utwór ten mógłby pomoc filmowi zostawić jakieś wrażenie.

Tom Cruise i jego koniec kariery. Niektóre jego miny aż śmieszyły. Dobry pomysł na film, dobre wykonanie, ale bez Cruise byłoby lepiej.

Naprawdę dobry "historyczny film sensacyjno-rozrywkowy", trzymający w napięciu. W sumie mało hollywoodzki, nawet jeśli chodzi o przedstawianie rodziny. ("Walkiria" Wagnera przecież była, w domu Stauffenberga - tj. jej najbardziej znany fragment, uwertura do III. aktu - za krótko oczywiście :P)

Historia napisała niezwykle interesujący scenariusz. Singer nie wykorzystał jego potencjału tworząc co najwyżej średnie widowisko.

Sprawnie opowiedziany kawałek historii. No może poza tym śmiesznym budowaniem napięcia (czyżby amerykańscy widzowie byli w stanie uwierzyć że Hitler naprawdę zginął?). Ale tak poza tym, to kolejny film pokazujący jacy ci Niemcy generalnie byli dobrzy. Tylko ten Hitler i grupka jego koleżków była zła, a reszta to naprawdę spoko goście. No jakie to smutne, że ich rozstrzelali, strasznie się wzruszyłem... Ech, nie bardzo mi do śmiechu. Bo wiem, że tak się tworzy historię...

Dobrze sie to ogląda, ale widać, że przeznaczone dla przygłupich amerykanów.

Dobre:

Tom Cruise jako pułkownik SS, który mógł zawrócić bieg drugiej wojny światowej.

Złe:

Patetyczny polot, ku podniecie amerykańskiej widowni.

Nie wiem jak reszta polskiej widowni, ale ja nie potrafię, no po prostu nie potrafię, wzruszyć się losem "dobrych hitlerowców". I właściwie uważam za przegięcie, że ktoś na serio uważa, że powinienem.

duzulek
Blue2012
beznazwybez
luckaminski
izabelatch
Fi5heR
rafix11112
liongotie
chaos
MureQ