Rykszarz (1995)

Xich lo
Reżyseria: Anh Hung Tran

Mamy historię osiemnastolatka, który po śmierci rodziców zmuszony jest do pracy jako rykszarz, by pomóc swym dwóm siostrom i dziadkowi w poprawie sytuacji materialnej (mieszkają w biednej dzielnicy miasta Ho Chi Minh). Narzędzie pracy chłopak wynajmuje od tajemniczej kobiety, która kieruje miejscowym gangiem. Pewnego dnia ktoś kradnie tę rykszę. By ją spłacić chłopak zmuszony jest przez tę kobietę do wykonania kilku nielegalnych zleceń. Powoli zaczyna wciągać się w świat przestępczy, którym to zaczyna się fascynować. Pośrednikiem pomiędzy tym chłopakiem, a kobietą staje się tajemniczy mężczyzna zwany Poetą (Tony Leung). Poetę i starszą siostrę rykszarza (gra ją żona reżysera filmu) łączą dziwne stosunki. Mężczyzna wykorzystuje fakt, że dziewczyna jest w nim ślepo zakochana, do tego by spotykała się z dużo starszymi mężczyznami. Jednocześnie, z niewiadomych powodów, pilnuje by do końca pozostała dziewicą... Niestety, kiedy w trakcie jednego z takich spotkań dziewczyna zostaje zgwałcona, dochodzi do tragicznego biegu wydarzeń...

Obsada:

Pełna obsada

Dziwny kolaż kolorów i dźwięków; początkowo spójna akcja ustępuje miejsca rwanym obrazom; te zaś, jak dla mnie, zostały porwane doszczętnie - nie zrozumiałem, niestety, co poeta miał na myśli.

Jeden z niewielu dalekowschodnich filmów, który zrobił na mnie piorunujące wrażenie.
Mocne, wyraziste kino, które wbija w fotel.

wart obejrzenia

AniaVerzhbytska
jakilcz
inheracil
dcd
dcd
maksler
Uciekinier
Cinek
zuchwalec
jakubpaluszak
pomyj