Esme

napisała o Człowiek słoń

Bardzo dobra rola Antony'ego Hopkinsa (John Hurt właściwie nie ma żadnej rozsądnej twarzy, więc nie bardzo można coś powiedzieć). Widziałam dawno, a wciąż pamiętam. Znaczy że dobry.

rozsądnej twarzy... ? O.o

W sensie pod charakteryzacją - bardzo ograniczone możliwości posługiwania się mimiką. To chyba jedna z taśmowych recenzji, które pisałam jako noob na filmasterze. Jak dzisiaj je czytam, wydają mi się raczej czerstwe...

Nie zgadzam się co do mimiki, wydaje mi się, że bardzo dużo widać. ale gdyby jednak nie, to weźmy pod uwagę np. Jamesa Deana lub Cybulskiego, same ciało powiedziało więcej niż twarz ;) ale fakt, w Człowieku Słoniu ciałem bohater nie mógł sprawnie operować.

Pozdrawiam :)

Muszę sobie ten film przypomnieć, a jak przypomnę to pewnie się z Tobą zgodzę i napiszę w krótkiej recenzji coś bardziej inteligentnego... Ostatecznie za coś była ta nominacja do Oscara. Pozdrawiam też :)

e tam nie przejmuj się ;) może lepiej obejrzeć coś innego, a ten film jednak trochę dłużył się, jestem fanką azjatyckiego kina więc polecam do obejrzenia np. Tony'ego Takitaniego jak nie widziałaś ;) ale jego początek hmmm... przez jego początek moi znajomi mnie zbojkotowali ;p więc trzeba się uzbroić w cierpliwość.

O jakie dobre oceny ma! Dodaję do wishlisty i postaram się jakoś przecierpieć początek, dzięki :)

Mam ten film i jeszcze nie widziałem.

Już widziałem -9/10.