CANNES 2023: PORADNIK POZYTYWNEGO MYŚLENIA

Data:
Ocena recenzenta: 7/10

Generalnie łatwo się znudzić albo po prostu przyzwyczaić, jeśli jakiś twórca niezmiennie od lat eksploatuje charakterystyczną dla siebie estetykę, która stała się jego znakiem rozpoznawczym i poniekąd też pułapką, wygodną strefą artystycznego komfortu. Kino Kaurismäkiego wydaje się wyjątkiem, bo choć od lat wygląda właściwie tak samo, nie widzę możliwości, by ta groteskowa, słodko-gorzka konwencja mogłaby się wyczerpać. Choćby dlatego, że Fin potrafi w swoje filmowe, absurdalne światy wplatać poważne, aktualne komentarze. W "Opadających Liściach" swoistą ścieżką dźwiękową dla romantycznej komedii z bohaterami ze społecznych nizin są wojenne doniesienia z ukraińsko-rosyjskiego frontu. Brzmią one złowieszczo i prawdziwie, choć filmowa rzeczywistość - jak często u tego reżysera - wygląda na dość umowną i odrealnioną.

Bohaterami filmu są introwertyczna pracownica supermarketu Ansa (Alma Pöysti) i dekadencki Holappa (Jussi Vatanen) - robotnik borykający się z alkoholowym uzależnieniem. Na wieczorku karaoke ta dwójka wpada na siebie. Każde z nich znajduje się na innym, życiowym rozdrożu. Borykają się z depresją i samotnością. Kobiecie dokucza monotonia codzienności, mężczyźnie - pogarszający jego bytową sytuację nałóg. Okoliczności być może są więc nie najfajniejsze, ale przypadkowe spotkanie wlewa trochę nadziei w serca Ansy i Holappy. Gdyby nie to, że tak znienacka jak na siebie trafili, tak niefortunnie zaczynają się mijać i gubić z pola widzenia. Ich egzystencja znów zamienia się w smętną walkę o przetrwanie każdego, ponurego, szarego dnia.

"Opadające Liście" mają taką uroczą, etiudową formę. Z dialogowych strzępków dowiemy się niewiele. Zdecydowanie więcej o postaciach, ich sytuacji i przekazie filmu powiedzą nam za to teksty piosenek i scenograficzne artefakty (jak filmowe afisze przy kinie, które staje się drugoplanowym bohaterem tej historii). Magia melancholijnego, szlachetnego kina Kaurismäkiego tkwi jednakże w jego głębokim humanizmie i sprzeciwie wobec społecznej apatii. Wierze w człowieka i siłę międzyludzkich relacji, które są w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu. Wyzwaniom współczesności przeciwstawia poczciwość, czułość i empatię. Takich filmów potrzebujemy dziś bardziej niż kiedykolwiek.

Zwiastun: