Czekając na arcydzieło

Data:
Ocena recenzenta: 7/10

Gaston Duprat kontynuuje swoją krucjatę przeciw kulturowym świętościom. Po brutalnym ataku na wielką literaturę (Honorowy obywatel) i malarstwo (Moje arcydzieło) przyszedł czas na najważniejszą ze sztuk. Razem ze współreżyserem Mariano Cohnem postanowili w Competencia oficial pośmiać się z kina, zwłaszcza artystycznego.

Co zrobić, żeby milioner mógł zostawić po sobie coś w pamięci potomnych? Przeznaczyć pieniądze na filmowe arcydzieło. Taki pomysł przychodzi do głowy jednego z potentatów branży farmaceutycznej. Wykłada więc fundusze, ale chce zatrudnić wyłącznie najlepszych. Reżyserką, która spełnia oczekiwany wysoki standard jest Lola Cuevas (Penelope Cruz), ekscentryczna zdobywczyni wielu nagród na najważniejszych festiwalach. Artystka postanawia zatrudnić dwóch skrajnie różnych aktorów: popularnego gwiazdora Felixa Riverę (Antonio Banderas) oraz teatralnego mistrza Ivana Torres (Oscar Martinez). Napięcie między tymi skrajnie różnymi postaciami napędzać ma powstającą ekranizację stereotypowej powieści latynoamerykańskiego noblisty, ale też na tej dynamice oparty jest film Duprata i Cohna.

Competencia oficial jest rozkosznie autotematyczna. Lola Cuevas urządza swoim aktorom ćwiczenia niczym prawdziwa reżyserska dyktatorka. Każe mówić jedną kwestię kilkanaście razy czy usadza swoich aktorów pod wiszącym na linie wielotonowym kamieniem, żeby sobie zaufali. Zanim dojdzie do zdjęć zaprezentowana zostanie cała paleta reżyserskiej tresury. To satyra, ale wcale nie tak daleka od życia, skoro aktorska trójca Cruz, Banderas, Martinez gra z dawno niewidzianą pasją. Czuć, że nie tylko rozumieją swoich bohaterów i sytuację, w której się znaleźli, ale przede wszystkim, iż sprawia im to przyjemność. Competencia oficial bardzo mocno opiera się na aktorach nie tylko ze względu na temat. Przestrzeń, w której występują jest właściwie teatralna, zamknięta, bez dużej liczby ludzi. Akcja rozgrywa się przede wszystkim w siedzibie fundacji założonej przez właściciela firmy farmaceutycznej, praktycznie pustej. Duprat i Cohn zadbali o to, żeby nie zanudzić widzów teatralną sceną, to ciekawa modernistyczna przestrzeń, a kamera przenosi się również do równie ekscentrycznych co bohaterowie mieszkań.

Reżyserki duet nie bierze jeńców, a ostrze satyry wymierzone jest nie tylko w produkcję filmową, reżyserów i aktorów, ale też festiwalowy obieg. Oglądanie sceny konferencji prasowej, w której pytania zaczynają się od zaznaczenia, że dziennikarz widział film na porannym pokazie oraz, że mu się bardzo podobał jest aż zbyt prawdziwe. W Competencia oficial znaleźć można sporo takich błyskotliwych sekwencji, niestety w drugiej połowie filmu tempo nieco zwalnia. Ostatecznie Duprat i Cohn z niezłym wynikiem dobiegają do mety. Złotych statuetek raczej z tego nie będzie, ale widać, że udział w tym projekcie był dla jego uczestników czystą przyjemnością.