Sezonowe kino drogi

Data:
Ocena recenzenta: 6/10

Nastolatki na gigancie. Trudno o bardziej zgrany temat. Aleksandrowi Chantowi udaje się jednak nie wpaść w banał. Jego Poza sezonem to efektowny, dynamiczny film drogi, niemal Bonnie i Clyde, jednak z młodszymi bohaterami. Wybór odważny, ale nieprzekraczający ograniczeń narracyjnej konwencji.


Piętnastoletnia Sasza i jej rówieśnik Daniła mają mało szczęścia. Podczas ich pierwszego razu zostają przyłapani przez rodziców dziewczyny. Gwałtowna reakcja opiekunów przelewa czarę goryczy i sprawia, że nastolatki uciekają z domu. Podróż to szkoła życia nie tylko dla nich, ale też ich rodziców, którzy muszą skonfrontować się z tym, że ich metody wychowawcze są nieskuteczne.

Poza sezonem to fikcja wyrastająca z prawdy. Chant zainspirował się prawdziwą, tragiczną historią, jednak nie stara się udawać, że nie kręci filmu. Nie sili się na dokumentalne obrazowanie, stawiając na efektowną, rozrywkową formę. Wizualnie to film stylowy, ale bynajmniej nie wysublimowany. Efekciarstwo i przekładanie estetyki ponad narracyjną ekonomię okazało się dobrym wyborem. W ten sposób reżyser nie występuje przeciw swoim bohaterom. Stara się oddać im obrazowe pole, kręcąc swój film trochę tak, jakby zrobił to nastolatek, ale oczywiście nie zapomina o wyuczonym, rzemieślniczym kunszcie.

Realizacyjna sprawność nie wystarczyłaby, gdyby nie znakomity dobór do głównych ról. Dzięki otwartemu castingowi udało się znaleźć parę, którzy nie tylko potrafi wykazać się aktorskim talentem, ale też wygląda mniej więcej tak, jak powinni piętnastolatkowie. Żenia Winogradowa w momencie kręcenia Poza sezonem nie była już nastolatką, jednak wypadła bardzo przekonująco. Dynamika między nią, a Igorem Iwanowem ożywia ten film, ratując go przed osunięciem się w przestylizowaną narrację w stylu Lady Bird.

Ostatecznie Poza sezonem to obraz spełniony, ale przede wszystkim w kategorii kina o nastolatkach. Młodsza widownia powinna być zachwycona, starszej, o ile nie składa się z empatycznych rodziców, ten film może nie zaangażować. Chantowi ostatecznie nie udaje się wyjść poza tematykę, to sztuka, która udała się w tym roku Katerynie Horonostaj i jej Przystankowi – Ziemia. Poza sezonem pewnie działałoby lepiej gdyby nie pozostawało w cieniu tego bardziej spełnionego filmu, a przecież mającego mnóstwo punktów wspólnych. W tym roku w Europie Wschodniej król filmów o nastolatkach jest jeden i niestety nie jest nim obraz Aleksandra Chanta.