Romantycznie o indyjskich slumsach

Data:
Ocena recenzenta: 8/10

Zepsuty temat. Film (jak ktoś tu już napisał) zapowiadał się na znakomitość nawet na miarę "Miasta Boga", ale - niestety - zrobiono z tego papkowaty romans z papierowymi bohaterami. Szkoda.

Zwiastun:

To chyba powinna być krótka recenzja, a nie notka, zważywszy na długość wypowiedzi. Ale mniejsza o to. Dziwniejsze jest co innego: że ten marniutki film, który jak dla mnie nawet "nie zapowiadał się" (nie mówiąc już co osiągnął) oceniłeś aż na 8 gwiazdek. 8 gwiazdek za "papkowaty romans z papierowymi bohaterami"??!!

Mogą być różne przyczyny mojej zawyżonej oceny:

1. Lubię papkowate romase z papierowymi bohaterami.;
2. Powodował mną konformizm;
3. Pomyłka;
4. ?

Pierwsze 3 powody należy odrzucić, bo:
1. ostatnie zdanie notki to "Szkoda" (więc jednak papkowatość Cię nie ucieszyła)
2. bardziej konformistycznie byłoby ten film zjechać, choćby lekko (bo na Filmasterze nie ma aż tak rewelacyjnych not)
3. pomyłkę można w każdej chwili poprawić, a nie poprawiłeś.

Czyli wychodzi, że to z 4-tej przyczyny...

:)

ad 1. Szkoda, że nie zasłużył na 10;
ad 2. Film dostał Oskara, konformiście nie wypada takiemu filmowi dać mniej niż 8;
ad 3. Łatwiej jest poprawić pomyłkę, którą zauważy się samemu. W momencie wskazania jej przez inną osobę niektórzy z nas działają czasami na zasadzie przekory.

ad. ad. 2 Po przejrzeniu Twoich ocen innych filmów widzę więc, że koniecznie musisz podciągnąć ocenę "Lawrencowi z Arabii" (7 Oscarów!) ;)

Nie pisałem, że jestem konformistą (nie pisałem także, że nim nie jestem). Zastanawiałem się tylko nad możliwymi przyczynami mojej zawyżonej oceny tego filmu. Jedną z takich potencjalnych przyczyn może być, że zadziałał mechanizm konformizmu. Przy czym konformizm wcale nie musi być zachowaniem konsekwentnym.

Nie odrzucałbym zatem punktu 2.

Dodaj komentarz