Profil użytkownika slimpack

slimpack napisał(a) o: slimpack
Synekdocha, Nowy Jork (2008)

Nie wiedziałem, czy bardziej chcę roztrzaskać laptopa, czy obejrzeć go jeszcze raz. Ten film to przedziwna konstrukcja. Rozrasta się wokół tak, że w którymś momencie nie da się już jej okiełznać. A może się da. Nie wiem, zgubiłem się i było super.
Jeśli ten film zostawi Cię obojętnym, znaczy, że koleżanka miała świetny dekolt, albo że go przespałeś. Nie, zasnąć się nie da.

slimpack obserwuje nowego użytkownika: slimpack
slimpack obserwuje co pisze Esme
slimpack obserwuje nowego użytkownika: slimpack
slimpack obserwuje co pisze Esme
slimpack napisał(a) o: slimpack
Drive (2011)

Przystojny, świetnie prowadzi, tylko kurtkę ma brzydką i wykałaczkę żuje tandetnie. Tak tajemniczy, że doskonale czytelny. Ale przystojny jest i świetnie prowadzi. Film powiela powielane już schematy i nawet Badalamenti brzmi przy tym jakoś sztucznie.

slimpack napisał(a) o: slimpack
Dym (1995)

Na końcu pięknego filmu powinna być piękna piosenka, a przed jego końcem jakieś piękne zdanie powinno być. I tak to "Dym" pięknym filmem jest, bo na końcu Tom Waits śpiewa "Innocent When You Dream", a wcześniej Harvey Keitel mówi, że nie ma lepszego czasu od teraźniejszości.

slimpack napisał(a) o: slimpack
Brooklyn Boogie (1995)

Lou Reed w "Brooklyn Boogie": "Boję się w takich krajach jak Szwecja. Wiecie, jest jakoś bez sensu. Wszyscy pijani. Wszystko funkcjonuje. Jeśli staniesz na światłach i nie wyłączysz silnika, ludzie podchodzą i zwracają ci uwagę. Otwierasz apteczkę, a tam kartka z napisem: "W razie samobójstwa dzwoń"... Włączasz telewizor, a tam operacja ucha. Takie rzeczy mnie przerażają. Nowy Jork - nie."

slimpack napisał(a) o: slimpack
Ofsajd, Na spalonym (2006)

Grupa krewkich Irańczyków jedzie autobusem na mecz reprezentacji. Mała awantura. Kierowca nie wytrzymuje i wysiada. Kibice biegną za nim i przepraszają. Po chwili jadą dalej, tańczą i modlą się za zdrowie kierowcy i jego rodziny.
Za takie sceny Jafar Panahi powinien dostać dożywotnie stypendium, a dostał 6 lat więzienia.

slimpack napisał(a) o: slimpack
O północy w Paryżu (2011)

Niedobrze się robi od kolejnego najlepszego z dotychczasowych i najbardziej allenowskich filmów Allena. Jeśli dodać do tego colę i popcorn, to faktycznie czeka nas całe wiadro zaskakujących zwrotów akcji. Ale co tam, wódka z pieprzem i do kina. Mi zrobiło się lepiej od pierwszej sceny z Hemingwayem, i robił mi ten Hemingway dobrze ilekroć się pojawiał. Najlepsza z najbardziej dotychczasowych postaci allenowskich!

slimpack napisał(a) o: slimpack
Shortbus (2006)

Przestanę myśleć o emigracji, kiedy taki film powstanie w Polsce i nikt nie będzie wymachiwał różańcami pod kinem. Kiedy przestaniemy śmierdzieć kebabami w cenie sześciu bochenków chleba i zachwycać się filmami o znoju zarobienia na jeden.
"Shortbus" to nie jest obraz z orgazmem w roli głównej, choć na temat roli orgazmu wyraża się dosyć jasno. Wiele penisów, trzeba przyznać, ale radości jeszcze więcej. Ten film to baśń, ale i reportaż. Jak, nie przymierzając, "Czarodziejski Flet".

slimpack napisał(a) o: slimpack
Tlen (2009)

Chyba obejrzałem ten film częściowo. Tylko dolną część ekranu. Tam literatura się dzieje jakiej dawno nie miałem w rękach. Wiem, że wyżej była Gruszka, ale ona ma męża. A mąż ma pióro wybitne. Zepsuł mi oglądanie, ale czytania nigdy mu nie zapomnę. Napisy znajdę i wydrukuję.