Esme

napisała o Zegar czarnoksieznika

Fajni aktorzy zawsze są fajni, zwłaszcza kiedy ich postacie łączy długa, pełna wzajemnych złośliwości przyjaźń. Brakuje mi też stylowych filmów z dreszczykiem, więc nie narzekam. To wartościowe kino o samoakceptacji i odzyskiwaniu (albo i nie) psychicznej równowagi po życiowej traumie. Tylko że dla dzieci o raczej mocnych nerwach, bo Eli chwilami przedobrzył swoją koncepcję "wprowadzenia do kina grozy".