Esme

napisała o Color Out of Space

Daję 6/10, bo mam słabość do takich filmów, i nie mogę pogardzić efektowną ścieżką dźwiękową oraz psychodeliczną oprawą wizualną. Ale niestety jako całość to raczej typowe Nocne Szaleństwo - Cage początkowo jakoś nad sobą panuje, ale widać, że coraz bardziej ponosi go własna melodia, gryząca się z (chyba jednak poważną) całością. Opowiadanie Lovecrafta z lat 20 XX wieku to niewdzięczny obiekt ekranizacji, bo od tego czasu nakręcono miriadę filmów opartych na podobnym schemacie fabularnym. Nie pomaga też skrócenie czasu akcji - wydatną częścią grozy oryginału była normalizacja dziwnych okoliczności, jaką uprawiają bohaterowie. No, ale w XXI wieku pewnie nie da się inaczej. Pod coś mocniejszego film nadaje się idealnie, ale na trzeźwo sprawia pewne trudności.