Esme

napisała o Le Mans '66

Należy się może o gwiazdkę wyżej, bo to nie jest złe kino, ale strasznie śmierdzi hollywoodzką sztancą i jeszcze próbuje mnie wmanipulować w kibicowanie bucerskiemu miliarderowi, bo zatrudnił sympatycznych profesjonalistów. Poziom ekscytacji raczej letni, chyba filmy o wyścigach po prostu mnie nie zajmują.