Uważaj, żeby to nie był szklany klucz.

Data:
Ocena recenzenta: 8/10
Artykuł zawiera spoilery!

Tak naprawdę to był koszmar, klucz pękł w zamku i nie mogliśmy zamknąć drzwi...


Hammett...

Dashiel Hammett, dla mnie stał się pisarzem kultowym - jego wpływ na gatunek literacki kryminału, zwłaszcza czarnego., trudno przecenić. Twardzi detektywi, piękne kobiety, hazard i alkohol, a przede wszystkim "coś co spowija ulice, coś ciemniejszego niż noc" (chociaż jeżeli dobrze pamiętam, to cytat akurat z Raymonda Chandlera). Postać barwna, ciekawa i niezwykle ważna dla literatury i kina (nie wszyscy o tym wiedzą, ale jego najsłynniejsze dzieło Sokół Maltański było filmowane 3 razy - w 1931, 1936 (o zgrozo jako komedia! i w 1941 w nieśmiertelnej wersji z Humphreyem Bogartem. Na pewno do jego postaci, będę jeszcze wracał w swoich wpisach wielokrotnie, więc póki co, aby nikogo nie zanudzić wracajmy do filmu!

Kto jest kim.

Wersja z 1942 (była jeszcze wersja z 1936 roku, ale to na razie zostawmy) wyreżyserowana została przez Stuarta Heislera, a w rolach głównych wystąpili Alan Ladd jako Ed (w książkowym originale Nick) Beaumont, który jest tu twardy jak kamień, nieugięty jak hartowana stal, zdecydowany jak rozpędzony żubr, lojalny jak... eee... akwamaryn? a to wszystko przy niewielkim wzroście 168 cm oraz Veronica Lake jako Janet Henry, która jest tu tak śliczna, że aż trudno uwierzyć, iż jest prawdziwa i nawet Lauren Bacall w In a Lonley Place wyglądała przy niej niczym brzydkie kaczątko. Ten sam duet wystąpił w This gun is for hire, który miał premiere tego samego roku, i który na pewno zawita jeszcze na tego bloga.Koniecznie należy jeszcze wspomnieć Briana Donlevy'ego jako Paula Madviga - raczej z powodu iż jest jedną z głównych postaci, a nie jakoby dlatego, że jego kreacja zapada głębiej w pamięć. Na koniec pozostał jeszcze William Bendix w drugoplanowej roli wielkiego, dość tępawego bandziora Jeffa, do której został wprost stworzony, i która obok kreacji Ladda, podobała mi się najbardziej.
Warto wspomnieć w ramach ciekawostki, że w tym samym roku ukazał się film Wake Island, za rolę w którym Bendix został nominowany do nagrody Amerykańskiej Akademi Sztuki i Wiedzy Filmowej, warto wspomnieć, bo film ten jest ogromnym, propagandowym gniotem jakich nakręcono pełno w latach 40. i żeby za cholerę nie warty tego, aby się do niego nie zbliżać.
Czujcie się ostrzeżeni.

O co tu właściwie chodzi?

Mamy więc brudne, skorumpowane miasto, którym rządzi Madvig - "największy złodziej z nich wszystkich" z dość gwałtownym i konfliktowym charakterem, o którym mówi się, że może mieć na swojej liście płac nawet i 1000 osób, wraz ze swoją prawą ręką, a przy tym i najlepszym przyjacielem Edem (bez, którego zbyt długo by zapewne miastem nie porządził). Wszystko toczy się w miarę jednostajnym rytmem, dopóki Madvig, a chwile później i Ed, nie zakochują się w córce senatora Henry'ego, co jeszcze bardziej komplikuje trup (nie ma dobrego filmu noir bez trupa! co to, to nie!), który okazuje się być uzależnionym od hazardu synem owego senatora, a to wszystko chwile po tym jak Madvig, aby zyskać względy senatora (a przez to i jego córki) odmówił lokalnemu gangsterowi, dalszej ochrony jego kasyn przed policją. Dalej jest już tylko "czarniej", a więc zdrada, oszustwo, pobicia, skorumpowani dziennikarze, oszukane żony i lojalność wystawiona na próbę, aż do samego finału...
Intryga jest naprawdę ciekawa, nie postarzała się prawie w cale, i co ważne trzyma w napięciu do końca. Chociaż samo zakończenie jest dość rozczarowujące, zwłaszcza przy zestawieniu z książką, ale o tym niżej.

No, to co z tą książką?

Osoby, które czytały książkę na pewno, będą chciały wiedzieć jak się odnosi do filmu... otóż kiedyś byłem prostego zdania, które zawsze wskazywało na książkę, jako twór z natury wyższy i przeto lepszy od filmu. Obecnie staram się od tego uciec, i traktować te dwa media oddzielnie i nie porównywać ich ze sobą pod takim kontem. Napiszę tylko, że w kilku miejscach fabuła filmu dość znacznie odbiega od książki, nadając mu inny wydźwięk. Pomija w dużej mierze wątek hazardowy, a z świetnego szaro-buro-czarnego zakończenia robi happy end(tak samo zresztą postąpiono w wersji z 1936 r.) - ale nawet mimo to wszystko jest to jak najbardziej do przełknięcia i osoby znające oryginalną Hammettowską wizję, i tak powinny mieć dużo frajdy z filmu. Dalej czuć w nim błyskotliwość, a intryga jest dużo bardziej prawdopodobna niż ta którą Hammett uknuł w Sokole Maltańskim.
Jedna tylko rzecz zasługuje na naganę, tak samo jak i w ekranizacji Sokoła Maltańskiego wycięto tu jedną z najważniejszych scen, dających dobry widok na świat tworzony przez Hammeta, w swoich książkach, oraz tłumaczącą tytuł dzieła, jak i dającą głębsze spojrzenie na relacje między głównymi bohaterami, i w ten oto sposób pozbawiona nas dużej części nihilizmu obecnego się w powieści.

Trochę o sadomasochistycznej fascynacji

Dla osób, które przeczytają książkę/obejrzą film ciekawą sprawą do interpretacji może być relacja między Edem, a Jeffem. Cała sprawę w ciekawy sposób w jednym ze swoich esejów na temat filmów noir przedstawia Geoff Mayer. Zwraca on uwagę na narastające seksualne napięcie które tworzy się miedzy tymi postaciami, od momentu ich pierwszego spotkania, i które staje się coraz bardziej widoczne w scenie toczącej się na poddaszu w jednej z zaplutych spelun tego bezimiennego miasta. Cała relacja może uchodzić za jedną z najbardziej homoerotycznych, w całym filmie noir.

Podsumowanie
The Glass Key jest jednym z moich ulubionych filmów noir, stawiam go na swoim prywatnym podium dość wysoko przede wszystkim, ze względu na ciekawą intrygę, która staje się coraz bardziej poplątana z każdą kolejną sceną. Mimo braku w tym filmie wciąż palącego detektywa, jak i klasycznej do bólu famme fatale (która w filmie noir nie jest wcale taką nieodzowną i zawsze obecną figurą, ale o tym innym razem), postaci są zarysowane bardzo dobrze, i idealnie sprawdzają się w tej konwencji. Film jest idealnym odbiciem atmosfery i ciężkości, wczesnej ery filmu noir. Seksualne obsesje? Są. Małomówny twardziel trochę zgorzkniały, trochę cyniczny, który nie pozwala nikomu dmuchać sobie w kaszę? Jest. Kryzys patriarchatu? Jest. Korupcja? Jest. Zastraszona nieuczciwa policja? Jest.
Hipokryzja w polityce? Jest. Bezwzględni gangsterzy? Są! I dużo, więcej czarnej rzeczywistości...

Dostępność

Nie wiem czy film był emitowany w polskiej TV i z tego co się orientuje nie wyszedł także, w naszym kraju na DVD, jeżeli ktoś miałby taką informację to bardzo proszę o informacje. Mimo wszystko nie jest niemożliwy do zdobycia, każdy zainteresowany nie będzie miał z tym problemu.
Trzeba jednakże nastawić się na oglądanie go z angielskimi napisami (co jeżeli zna się język na poziomie licealnym nie powinno być problemem - a wręcz przeciwnie, dialogi są naprawdę ciekawe!

I na koniec trailer
http://www.youtube.com/watch?v=4PEnkmdWmdE

Zwiastun: