doktor pueblo

napisał o Można panikować

Skoro prof. Malinowski nie owija w bawełnę w kwestiach, na których się zna, to ja też nie będę owijał w bawełnę - ten dokument jest kompletnie do bani. Główny przekaz Profesora jest taki, że w kwestii klimatu nie chodzi o opinie, tylko o twarde naukowe fakty. No to ja się pytam - gdzie te fakty?! Słyszymy tylko i wyłącznie (umiarkowanie sprawną) retorykę, czyli dokładnie to samo, czym raczą nas zwolennicy odmiennego poglądu. A zamiast danych oglądamy przez długie minuty zdjęcia profesora z dzieciństwa. Nuda i amatorka (niestety...).

No ale to nie jest (chyba) film popularnonaukowy, tylko sylwetka postaci. Fakt, że jako kino to zostawia sporo do życzenia i raczej nikogo to nie przekona do zmiany zdania, jeśli akurat uważa, że globalnego ocieplenia nie ma.
Ale moim zdaniem to w Polsce po prostu nie ma pieniędzy na taki dokument popularyzujący naukę o klimacie z prawdziwego zdarzenia, z ładnymi animacjami, zdjęciami z Arktyki czy innych regionów etc. "Niewygodna prawda" kosztowała półtora miliona dolarów, a "Można panikować" to ewidentnie kino kręcone ze znajomymi za fistaszki.