Krzysztof Osica

napisał o Avengers: Wojna bez granic

Nowe Horyzonty się skończyły, więc czas na taplanie się w trochę innym błocie. Najnowsi Avengersi są zaskakująco strawni. Na pewno nie psują ich te wszystkie łzawe backstory, które zapychały poprzednie filmy Marvela. Wyciąłbym co prawda Strażników Galaktyki, bo z każdą kolejną produkcją stają się coraz mniej śmieszni. No i temu złodupcowi przydałaby się jakaś sensowniejsza motywacja - nie widzę jak jego ostateczne rozwiązanie ma zadziałać.

Nie ma sensowniejszej motywacji niż usprawnienie sobie roboty. Facet do tej pory musiał latać na te planety i fizycznie likwidować mieszkańców, a tak jedno pstryknięcie i emeryturka.
Zdefiniuj "zadziałać".

UWAGA KOSMATE SPOILERY
Chodzi mi o osiągnięcie długoterminowego celu, Przeczytaj spoilery +

Proszę o poważne odpowiedzi. :D