kocio

napisał o All About Nina

Więcej niż się spodziewałem! Historia jest dość prosta, ale opowiada o stand-uperce, więc od razu ma u mnie plusa. Winstead jest znakomita zarówno jako bohaterka filmu, ale też świetnie sprawdza się nawijając na scenie (różne rodzaje oświetlenia to miły plastyczny dodatek). Common jest równie dobry i ten jego piękny, głęboki głos zrobił na mnie duże wrażenie. Obie postaci dobrze się dogadują i są ciekawe bez żadnego zadęcia. Cudownie nakręcona intymność i poczucie bezpieczeństwa jakie sobie nawzajem wytwarzają. Ale jednak to nie romans jest tu najważniejszy, tylko Nina i jej życie - zarówno to prywatne jak i sceniczne. Być może kłamstwo potrafi być pociągające, ale motyw prawdy wyzwalającej człowieka gra tu zdecydowanie pięknie - szczerość i otwartość to coś, czego Nina się uczy (świetna scena kłótni u jej gospodyni w LA!) i co sobie po prostu daje, aż przyjemnie popatrzeć. Rafe z kolei pozwala sobie trochę wyjść poza swoją solidność i nie ujmuje to niczego, bo nie udaje luzaka. Warto!

Cieawostka: w obsadzie znalazłem aż 3 osoby z ekipy Jerrego Maguire...