kocio

napisał o Cicha noc

Dobrze było ten film obejrzeć, chociaż waham się trochę czy nie lepiej gdyby pozostał prosty jak realizm rumuński. Bo to cudowne doświadczenie zobaczyć naturalną, wielką gromadę rodzinną w kinie. Ktoś to nareszcie pokazał, udokumentował (choćby klasyczne żarty wujka... miodzio!). Niesamowita dla mnie Suchora, ciągle zmartwiona, napięta, zaganiana, straszna przez to. Zbyt gładki Jakubik, wolałbym kogoś mniej znanego dla realizmu (bo nie o braki talentu chodzi). Niedowykorzystana Budnik, aż żal. Ale nieoczekiwany wątek artystyczny, czyli coś, co rozsadza realizm obrazka, nie zepsuł filmu, jak to było w Klerze, jego też kupuję, emocjonalnie mnie poruszył. Przemiana głównego bohatera z nieco irytującego, ale ambitnego faceta w kogoś bezradnego, kogo ta rodzina usidla jak bagno, robi wrażenie. Ja zostałem z pytaniem co dalej w takiej sytuacji, ale odpowiedź nie jest ważna, chodzi o sam klimat. I nie ma tam dramatu na wielką skalę, to raczej kameralny przewrót, zwiastun udaje inne kino.