kocio

napisał o Kod Dedala

Spodziewałem się najpierw czystej sensacji, ale gdy zobaczyłem oryginalny tytuł ("Tłumacze") i początek filmu, to z kolei zacząłem się obawiać kina nadmiernie klimatycznego. Na szczęście jest miejsce i na sensację, i na głębsze rzeczy, z miłością do literatury na czele. Zagmatwany scenariusz jest najsilniejszą stroną tego filmu i miłośnicy kryminałów mogą się bawić w szukanie ukrytego sprawcy, a w zabawę są wliczone przemyślne zwroty akcji, więc od któregoś momentu nie można się nudzić mimo zamkniętego pomieszczenia, w którym przebywają tłumacze. Jednocześnie jednak motywacje postaci są mocno zarysowane i na głębszym poziomie chodzi o stosunek do sztuki i emocje, jakie się z tym wiążą, więc nie jest to tylko intelektualna rozrywka w odkrywanie kto kogo przechytrzył (i w jaki sposób). Dodatkowe smaczki filmu to wielojęzyczność bohaterów (świetnie wykorzystana w jednym ze zwrotów!) oraz wyciągnięcie na pierwszy plan niewidocznych na co dzień wyrobników sztuki, rodzaj hołdu dla ich pracy.