A na wojnie, kak na wojnie

Data:

Nikt nie jest w stanie odpowiedzieć jak potoczyłyby się losy świata bez tragedii II Wojny Światowej, ale pewne jest że nie powstałoby wiele dzieł rosyjskich artystów, uważanych obecnie za kultowe, jak chociażby film „Lecą żurawie” Kałatozowa. Niesamowita dziejowa katastrofa odmieniła losy krajów i ludzi, lecz w produkcji „Biały Tygrys” Szachnazarowa nie jest przedstawiona jako zaburzenie naturalnego upływu czasu. Wojna to po prostu stan, w którym ludzie i natura dostosowują się ewolucyjnie do zastanych warunków. Nadzwyczajne czasy wymagają nadzwyczajnych środków, i takie też w niewyjaśnionych okolicznościach pojawiają się u obydwu stron konfliktu.
Wojna przedstawiona jest jako mechanizm starcia się paneuropejskiej nienawiści, upust nagromadzonych emocji i drzemiącego wśród ludzi zła. Natomiast wątek cierpienia jej ofiar został maksymalnie zmarginalizowany, śmierć jest ukazana jako składowa działań wojennych – czasami wliczona w koszta, czasami niepotrzebna.
Na uwagę zasługuje rozmach kręcenia scen batalistycznych, w których użyto dziesiątki czołgów i wszelkiego rodzaju machin, których zadaniem jest zniszczenie wszystkich i wszystkiego na ich drodze.
Interesująca propozycja dla widzów poszukujących świeżego spojrzenia na kino wojenne.