O tym jak wszyscy kochali Babunię...

Data:
Artykuł zawiera spoilery!

Jakie jest miejsce starego człowieka w społeczeństwie? Czy człowiek, który całe życie pracował i pomagał swojej rodzinie, nie zasługuje na opiekę gdy jej potrzebuje? Czy wszystko można przeliczyć na pieniądze? Co jest w życiu ważniejsze: bogactwo, czy więzi rodzinne?

Tytuł filmu Lidii Bobrowej rodzi w widzu skojarzenia z rodzinną miłością, ciepłem i szacunkiem wnuków dla opiekuńczej i doświadczonej babci. Nic bardziej mylnego. Tak pieszczotliwie przez wszystkich nazywana „babusya” Tosia była traktowana przez rodzinę, której poświęciła całe swoje życie, jako służąca, opiekunka do dzieci i remedium na wszystkie problemy. Jako wygodna w użyciu pomoc, którą później można bez wyrzutów sumienia odstawić do kąta.

Siostra, która przyjęła ją z otwartymi ramionami, sama musi iść do szpitala i poddać się operacji. Babcia ze spokojem właściwym osobie pogodzonej ze swoim wiekiem i nadchodzącym nieuchronnym końcem, nie okazuje jak bardzo dotyka ją odrzucenie – jeden po drugim przez zięcia i kolejne wnuki. Mała, drobna, bezbronna jak dziecko potulnie pozwala się wozić do kolejnych miejsc, aż w końcu ostatni wnuk Tolik, najbiedniejszy i najciężej dotknięty przez życie chorobą córki, z radością ją przyjmuje.

Film daje odpowiedzi na pytania co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze. W trochę bajkowej, trochę strasznej scenerii rosyjskiej wsi, dzieje się ponadczasowa historia, w której można doszukać się najprostszego możliwego morału: Dobro zostaje nagrodzone.

Obraz Bobrowej można podzielić na dwie nierówne pod względem poziomu połowy. W pierwszej ma miejsce niewiele istotnych wydarzeń, zdarzają się za to dłużyzny i momenty bez znaczenia dla fabuły. Druga część natomiast jest właściwym sednem filmu, i wciąga widza o wiele bardziej niż początek. Zwłaszcza moment kulminacyjny daje widzowi sporo do myślenia: czy było to szczęśliwe zakończenie? Trudno jednoznacznie sklasyfikować ten film, najbliżej mu do uwspółcześnionej baśni z babunią Tosią odgrywającej w ostatnich scenach rolę dobrej wróżki.