SHERLOCK (2010-) (2010-2014)

Sherlock
Reżyseria: Paul McGuigan

Niestety, ten serial nie ma jeszcze porządnego opisu.
Spróbuj na IMDb.

Obsada:

Pełna obsada

Curwa co za majndfak - od wczoraj na BBC trzeci odcinek już. Pozamiatało.

taki jestem zacofnięty, nie ufam serialom jak stonkom, a tu taki melanż

Rewelacyjny, zwłaszcza ostatni odcinek 2 sezonu.

Wspaniały dowód, że to kreatywne pisarstwo i dobre aktorstwo robią film, a nie budżet i efekty specjalne - nawet w naszych czasach. Choć są to całkowicie nowe historie, pełno jest nawiązań do oryginalnych opowiadań zarówno w fabule, szczegółach jak i klimacie, czyniąc prozę Conan Doyle'a trzeciej kategorii w porównaniu - zwłaszcza w pierwszym - chyba najlepszym - odcinku.

Rozczarowująca ta trzecia seria, niestety. A zakończenie odcinka 3-go to już chyba wręcz jakiś ponury żart.

Tragedia i ruina, chyba zbojkotuję następny sezon. Naprawdę nie wiem, jak można było zrobić z Sherlocka taką operę mydlaną. Może tylko pomysł na arcyłotra był fajny, niestety zmarnowany, bo nikt nie raczył poświęcić mu odpowiedniej uwagi.

W tym przypadku przydałaby się opcja oceniania każdego sezonu osobno...

Na razie obejrzałem 2 odcinki z pierwszego sezonu. Pierwszy bardzo ok, drugi - już nieco gorzej. Jakoś wizja walczącego Sherlocka z aktorami chińskiego teatru mnie nie powaliła. Prawdopodobnie będę śledził dalej - wtedy też coś wiecej napiszę.

Co sezon Sherlocka, to bardziej idiotycznie. Sherlock rozwiązuje coraz mniej zagadek, jest za to coraz więcej emocji, rodzinnych relacji i łez. Serial zaczął się rewelacyjnie, ale od pewnego czasu jego twórcy chyba celują w Złote Maliny za scenariusz. Ode mnie pełna garść. Ocena za całość serialu, jako wypadkowa ocen poszczególnych części. Za ostatni sezon należy się chyba 4.

Po obejrzeniu "Sherlocka i upiornej panny młodej" mogę jedynie powiedzieć, że jazda w dół po równi pochyłej jest kontynuowana. Z każdą częścią robi się coraz głupiej i coraz mniejsze znaczenie ma to, co wydawało się sednem opowieści o Sherlocku, czyli rozwiązywanie kryminalnych zagadek. Za tę część 5,5/10.

Pozytywne zaskoczenie na wielu polach. Tak się złożyło, że dotąd oglądałam Cumberbatcha w rolach cichych, niepozornych osób a tutaj błyszczy w roli bezczelnego, ściągającego na siebie uwagę socjopaty. Fantastyczna i przygodowa fabuła może rozczarować kogoś, kto oczekiwałby klasycznych zagadek kryminalnych, w których rozwiązywaniu mógłby wziąć udział. Tu jest miejsce tylko na podziwianie Sherlocka - ale to tak jak w książkach :)
Podoba mi się, że Sherlock, błyskotliwy w jednych dziedzinach, w innych upośledzony. Niby umie wysłać SMSa jednocześnie do wszystkich dziennikarzy na konferencji, ale popularność zdobywa dopiero dzięki blogowi Watsona. Świetny jest też Watson, który odgrywa rolę nie tylko gapowatego pomocnika ale też damy w niebezpieczeństwie, adrenalinowego ćpuna, prawdziwego twardziela i wrażliwca, którego pociągają osobowości patologiczne.
Humor, atmosfera i pędząca akcja wciągnęły mnie na tyle, że nie miałam czasu zauważyć, jakie to wszystko bajkowe i nieprawdopodobne.

lolita3
gowertest
RobinHa
czossosnkowy
mztlalka
zorro
Ania02
verdiana
Thanor
Burza